Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki
Raport dostępny w formacie pdf: Grafika:Mirosław Filiciak Raport Wolontariat dla wiedzy.pdf.
dr Mirosław Filiciak
Wypełniając lukę uczestnictwa
Raport z realizacji projektu „Wolontariat dla wiedzy"
Przemiany technologii komunikacyjnych w istotny sposób zmieniły nasz świat – znosząc niektóre podziały społeczne, ale równocześnie wprowadzając nowe. Niestety, w Polsce myślenie o społeczeństwie informacyjnym często sprowadza się do rozważań nad zapewnieniem młodym ludziom dostępu do komputerów. W takim ujęciu sytuacja naszego kraju wygląda stosunkowo dobrze – jak wynika z raportu Diagnoza Społeczna 2007, komputer w domu posiada 62% Polaków, a internet – 44%. To oczywiście średnia, bo tam, gdzie mieszkają uczniowie i studenci, internet i komputery obecne są dwukrotnie częściej, niż w gospodarstwach, których mieszkańcy już się nie uczą. Jeśli dodamy do tego informację, że pracownie komputerowe w polskich szkołach są coraz lepiej wyposażone, trzeba uznać, że dostępność do platformy technologicznej – główny przedmiot troski w polskiej debacie o tzw. cyfrowym wykluczeniu (digital gap) – przestaje być problemem. Równocześnie jednak obserwacja aktywności użytkowników komputerów i internetu prowadzi do wniosku, że sam fakt dostępu do internetu nie zmienia pasywnych, biernych konsumentów kultury w aktywnych twórców jej treści. Wspomniana Diagnoza Społeczna wskazuje na problem niepokojąco niskich kompetencji w korzystaniu z komputera w naszym kraju – jak się okazuje, zaledwie 7,5% Polaków potrafi korzystać zarówno z programów biurowych, jak i z internetu. Ten problem nie dotyczy tylko naszego kraju, dlatego w globalnej dyskusji o edukacji czasów internetu pojęcie wykluczenia cyfrowego zastępuje nowa koncepcja luki uczestnictwa (participation gap). Nie dotyczy ona dostępu do technologii, bo w krajach wysoko rozwiniętych przestaje być on istotnym problemem. Kluczową kwestią staje się za to sposób jej wykorzystania – osoby wykluczone z uczestnictwa to te, które mają dostęp do usieciowionych komputerów, ale nie posiadają umiejętności, by wykorzystać je w celu aktywnego zabierania głosu w zmediatyzowanej sferze publicznej – biorąc udział w dyskusjach, tworząc zasoby wiedzy czy dzieląc się z innymi własną twórczością. Wykorzystanie możliwości, jakie daje internet – medium, w którym użytkownik może być nie tylko konsumentem, ale też wytwórcą treści – może prowadzić do powstania „kultury uczestnictwa", a więc kultury, której uczestnicy samodzielnie wytwarzają, modyfikują i redystrybuują obiekty medialne i zasoby wiedzy. Nie tylko korzystają z pracy innych, ale też włączają się w społeczne sieci przepływu informacji. Taka aktywność, poza wymiarem kulturotwórczym, może mieć też istotne znaczenie w przygotowaniu młodych ludzi do wymogów współczesnego rynku pracy – rynku, na którym biegła obsługa narzędzi medialnych, samodzielne wyszukiwanie i ocena informacji oraz umiejętność samokształcenia stanowią podstawę oczekiwań pracodawców. Naprzeciw tym problemom wychodzi projekt „Wolontariat dla wiedzy", przygotowany przez Fundację Nowoczesna Polska.
Projekt, w którym wzięli udział uczniowie z trzech warszawskich liceów i jednego gimnazjum (liczba uczniów w tych klasach w chwili rozpoczęcia projektu wynosiła 96 osób), został zrealizowany w okresie od 20 listopada do 20 grudnia 2007. Projekt miał charakter konkursowy – dla uczniów, którzy przygotowali najwartościowsze notki lub wykazali największą aktywność w dyskusjach pod hasłami, a także dla autorów najlepszych zadań nadobowiązkowych, przygotowano nagrody rzeczowe. W ramach lekcji języka polskiego uczniowie zostali poproszeni o przygotowanie krótkich not (z biogramami autorów, opisami epok i gatunków literackich) na potrzeby internetowej biblioteki Wolne Lektury, w której publikowane są teksty lektur szkolnych znajdujących się w domenie publicznej. Każdy z uczniów miał – z wykorzystaniem specjalnie przygotowanej platformy wiki – stworzyć trzy wpisy (hasła do opracowania losowano z puli przygotowanej przez organizatorów projektu). Uczniowie przeszli krótkie szkolenia, wyjaśniające zasady działania wiki oraz reguły prac nad notami. Oprócz tworzenia „własnych" haseł uczniowie zostali poproszeni również o obserwowanie sześciu not tworzonych przez uczniów z innych szkół i wprowadzanie pod nimi krytycznych komentarzy. Tym samym w trakcie realizacji projektu mieli nie tylko przyswoić zasady działania wiki i ćwiczyć redakcję krótkich notek na podstawie samodzielnie wyszukiwanych źródeł, ale też brać udział – jako komentatorzy i autorzy – w dyskusjach pod hasłami, a więc w „filtrowaniu" tworzonej w ramach projektu wiedzy. Dodatkowo uczniom zaproponowano wykonanie w niewielkich grupach zadania nadobowiązkowego, w ramach którego mieli przygotować na temat jednego z haseł prezentację wykorzystującą inne niż tekst środki oferowane przez internet, jak np. tagowanie map, przygotowanie filmów, multimedialnych stron internetowych itp. Po zamknięciu konkursu uczniowie wypełnili ankiety, które – w zestawieniu z dorobkiem pozostawionym przez uczniów w internecie – pozwalają ocenić efekty projektu, poziom zaangażowania uczniów, poznać ich motywacje, a także zebrać sugestie związane z udoskonaleniem projektu pod kątem jego ewentualnej kontynuacji.
Założenia projektu wpisują się w koncepcję edukacji medialnej, a więc przygotowania uczniów do krytycznej analizy treści dystrybuowanych przez środki przekazu oraz samodzielnego tworzenia takich komunikatów. To element kształcenia niemal nieobecny w polskich szkołach, a doceniony choćby przez Komisję Europejską, która powołując Grupę Ekspercką Edukacji Medialnej rozpoczęła działania na rzecz propagowania dobrych praktyk edukacyjnych z jej zakresu. Jak można przeczytać na stronie projektu, prowadzonej przez Media Desk Polska, „Dzisiejsza edukacja medialna, jest w rzeczywistości jednym z głównych warunków aktywnego i pełnego obywatelstwa i jest jednym z kontekstów w którym dialog wewnątrz-kulturowy powinien być promowany. Tak więc edukacja medialna jest fundamentalnym narzędziem do podnoszenia stopnia świadomości wśród odbiorców i konsumentów mediów" (za stroną http://www.mediadesk.com.pl/?idp=104). Edukacja medialna ma więc przygotować młodych użytkowników komputerów do funkcjonowania w społeczeństwie, w którym stale rośnie rola mediów: to na nich coraz częściej opiera się uczestnictwo w procesie politycznym, to one są dziś podstawowym narzędziem pracy w najlepiej opłacanych sektorach gospodarki. To istotne, by „premia demograficzna", a więc fakt, że na standardy Unii Europejskiej polskie społeczeństwo wciąż jest dość młode, zaowocowała przygotowaniem do potrzeb rynku pracy raczej posiadających umiejętność samokształcenia i aktywnie korzystających z nowych mediów pracowników wiedzy, a nie taniej siły roboczej. Nie mniej istotna jest kluczowa dla funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego postawa zaangażowania w sferę publiczną – zabierania głosu w sprawach, które dotyczą nas wszystkich. Internet daje taką możliwość. W szerszym kontekście projekt „Wolontariat dla wiedzy" miał więc na celu podjęcie działań aktywizujących uczniów do włączenia się w tworzenie zasobów sieciowych, a równocześnie zdiagnozowanie rozmiarów polskiej luki uczestnictwa. W zamierzeniu autorów przedsięwzięcie mogłoby być programem pilotażowym, w przyszłości – po wprowadzeniu stosownych korekt – na szerszą skalę wykorzystywanym w naszym szkolnictwie. Równocześnie należy podkreślić, że „Wolontariat dla wiedzy" to projekt przeprowadzony z pełną świadomością, że kompetencje jego uczestników wyznaczają – oczywiście w pewnym przybliżeniu – górny pułap umiejętności uczniów w tym wieku.
Nie ma wątpliwości, że uczestnicy projektu nie byli grupą reprezentatywną dla wszystkich polskich uczniów: oferta dotarła do dobrych warszawskich szkół, a więc do młodych ludzi o wysokim jak na polskie realia kapitale kulturowym i ekonomicznym. Aby zbadać, jak bardzo powyżej polskiej średniej plasowali się uczestnicy projektu, w ankietach, które uczniowie wypełniali po zakończeniu konkursu powtórzone zostały dwa pytania z Diagnozy Społecznej, czyli dużego ogólnopolskiego badania sprawdzającego m.in. sposoby wykorzystania internetu przez Polaków. Były to pytania o samodzielne tworzenie i modyfikowanie blogów i stron WWW oraz o publikowanie w internecie własnej twórczości. O ile – jak wynika z Diagnozy Społecznej 2007 – statystycznie 26% Polaków tworzyło kiedykolwiek bloga lub stronę internetową, z czego 8% robiło to w ciągu tygodnia przed badaniem, to wśród uczestników „Wolontariatu dla wiedzy" odsetek ten wyniósł – odpowiednio – blisko 60% i przeszło 14%. Jeśli chodzi o publikowanie w internecie własnej twórczości, taką aktywność deklarowało 23% uczestników badania Diagnoza Społeczna 2007 (z tego w ciągu tygodnia przed badaniem 8%) i aż 53% ankietowanych uczestników „Wolontariatu dla wiedzy", z czego ponad 17% w ciągu tygodnia przed badaniem. Potwierdza to tezę o znacznie wyższej aktywności medialnej uczestników projektu. Czego więc „wyedukowani medialnie" uczniowie warszawskich szkół nauczyli się podczas projektu?
Spośród 96 uczniów czterech objętych projektem klas, przynajmniej jedną notę przygotowało 79 osób, a większość przygotowała wszystkie trzy. W dwóch klasach z zadania stworzenia trzech notek wywiązało się 100% uczniów, a największe dysproporcje pomiędzy zakładaną liczbą uczestników a ich realnym udziałem miały miejsce w klasie gimnazjalnej – tu noty stworzyło zaledwie 11 z 24 uczniów. Być może jest to sygnał, że młodzież młodsza od licealnej nie posiada wystarczających kompetencji do udziału w podobnych projektach; czynnikiem demotywującym mogła okazać się też konieczność współpracy i w pewnym sensie także rywalizowania ze starszymi uczniami z liceów. Istotny wpływ na aktywność gimnazjalistów mógł wywrzeć również fakt, że ich klasa najpóźniej dołączyła do projektu, a w konsekwencji uczniowie mieli zdecydowanie mniej czasu na pracę, niż przedstawiciele innych szkół. W efekcie w ciągu miesiąca wszyscy uczestnicy projektu spośród 269 not do przygotowania, opracowali 225 wpisów. Warto podkreślić, że większość not zebrała pozytywne oceny zarówno nadzorujących swoje klasy nauczycieli, jak i zaangażowanych w „Wolontariat dla wiedzy" ekspertów. Pozytywnym sygnałem może być opinia jednego z nauczycieli, który uznał, że w pracę nad notami bardzo zaangażowali się też słabsi uczniowie, choć w innych klasach było odwrotnie – w internecie najaktywniej pracowali uczniowie uzyskujący najlepsze oceny i najaktywniejsi podczas lekcji. Interesującym wnioskiem płynącym z opinii nauczycieli jest potraktowanie projektu jako swoistego narzędzia pozwalającego zdiagnozować braki w edukacji uczniów, jak np. trudności w selekcjonowaniu informacji, które szczególnie widoczne były w notach biograficznych – niejednokrotnie obok kluczowych faktów pojawiały się w nich informacje mało istotne. Z ankiet wypełnionych przez uczniów wynika zresztą, że być może całe przedsięwzięcie odniosło większy sukces jako innowacyjna forma pracy na lekcjach języka polskiego, niż projekt powiązany z edukacją medialną. Spośród 77 uczniów, którzy wypełnili ankiety, ponad połowa stwierdziła, że przed szkoleniem potrafiła korzystać z mechanizmu wiki. Równocześnie jednak aż 73% ankietowanych uznało, że biorąc udział w projekcie powiększyło swoją wiedzę z języka polskiego. Uczniom podobało się, że robili „coś innego", odmiennego od codziennych praktyk szkolnych, „coś poza tradycyjnymi lekcjami". Równocześnie jednak ankiety ujawniły dość wyraźny podział uczniów na dwie grupy, manifestujący się na dwóch płaszczyznach. Jednym była medialna aktywność – około połowy uczniów potrafiących edytować wiki jeszcze przed szkoleniem to osoby dość aktywne medialnie - tworzą blogi, strony WWW (często w ramach projektów przygotowywanych na lekcji informatyki), często publikują też w sieci własne zdjęcia, film oraz muzykę i teksty. Jednak znaczna część uczniów wciąż pozostaje przede wszystkim biernymi odbiorcami internetu. Ta druga podgrupa wydaje się być głównym obiektem szkoleń prowadzonych w ramach takich inicjatyw jak „Wolontariat dla wiedzy". Drugi podział dotyczy motywacji – w ankietach uczniowie mogli określić, co najsilniej, a co najsłabiej motywowało ich do udziału w projekcie. Okazało się, że zdecydowanie najsilniejszym czynnikiem motywującym była „możliwość współtworzenia zasobów wiedzy", która uzyskała zdecydowanie najlepszą średnią ze wszystkich ankiet, a aż 43% ankietowanych uznało ją za swoją główną motywację. Na drugim miejscu znalzał się strach przed konsekwencjami ze strony nauczyciela nadzorującego pracę w ramach projektu. W tym drugim przypadku widoczna była wyjątkowo silna polaryzacja odpowiedzi: dla 32% uczniów był to najsilniejszy czynnik motywujący, ale równocześnie dla 30% - najsłabszy. Co zaskakujące, uczniowie niezbyt dużą uwagę przywiązywali do szansy wygrania nagrody rzeczowej – zaledwie dla 12% uczniów stanowiła ona kluczową motywację. Zapewne ma to związaek z relatywnie niską wartością nagród; można też w pewnym uproszczeniu założyć, że większość uczniów dobrych warszawskich szkół pochodzi z dość zamożnych rodzin. Kwestia motywowania uczniów wydaje się być zresztą kluczowym problemem do rozwiązania w ewentualnych kolejnych edycjach projektu: wielu uczniom nie podobał się przymus uczestnictwa (czemu dawali wyraz także w odpowiedziach na pytanie, co w projekcie im się nie podobało), ale równocześnie trzeba podkreślić, że spośród czterech klas ani jedna osoba nie zrealizowała zadania nadobowiązkowego. Można więc domyślać się, że całkowite pozbawienie uczniów presji ze strony nauczyciela mogłoby zaowocować zignorowaniem projektu (choć innym wytłumaczeniem niewykonania zadania nadobowiązkowego może być odwołanie się do kreatywności uczniów i brak precyzyjnych instrukcji, jak miałaby wyglądać taka praca). Nie można też przemilczeć wytłumaczenia, jakie w ankietach podawali niemal wszyscy uczniowie, tłumaczący się brakiem czasu i nadmiarem innych zajęć.
„Wolontariat dla wiedzy" można zresztą potraktować nie tylko jako projekt edukacyjny, oraz też inicjatywę diagnozującą problemy, jakie dotyczą kształcenia z użyciem internetu, ale polskiego systemu edukacyjnego w ogóle.(?) W zumiewający sposób uczniowie potraktowali kwestię dyskusji – w sumie dokonali 104 edycji pod hasłami obowiązkowymi i 191 edycji w dyskusjach nadobowiązkowych. Biorąc pod uwagę liczbę opracowanych w ramach projektu not – było ich 225 – średnia wynosi łącznie zaledwie 1,31 wpisu na hasło. Spośród 79 osób, które edytowały noty, ponad połowa, bo aż 41 osób, nie wzięło udziału w ani jednej dyskusji! To zaskakujące tym bardziej, że komentowanie innych, wylosowanych podczas szkolenia not, należało do obowiązkowej części zadania. Potwierdza to częstą opinię, że w polskich szkołach zbyt mało uwagi przywiązuje się do przygotowania uczniów do wzajemnego komentowania swoich działań, formułowania merytorycznej krytyki i jej przyjmowania. W ankietach pojawiały się opinie, że komentarze były „złośliwe" i „bezsensowne", uczniowie określają je jako "czepianie się na siłę" i "wymądrzanie", choć w ocenie osób nadzorujących projekt było dokładnie odwrotnie – uczniowie raczej chwalili swoje prace, krytyka pojawiała się w tych wpisach sporadycznie. Wyjątek stanowi jedna szkoła, w której do dyskusji mocno włączył się nauczyciel i udzielone przez niego wsparcie sprawiło, że uczniowie docenili komentarze pod swoimi notkami. Gdyby w statystyce nie uwzględnić tej szkoły, i tak już bardzo niska średnia liczby dyskusji uległaby znacznemu obniżeniu. W ankiecie niespełna 39% uczniów uznało, że dyskusje na temat notek były dla nich w jakikolwiek sposób pomocne.
Niewątpliwym sukcesem projektu jest fakt, że w zaledwie miesiąc po jego rozpoczęciu, oprócz zgromadzenia pokaźnych zasobów przygotowanych przez uczniów notek, 9% uczestników przedsięwzięcia zadeklarowało, że edytowało hasła w innych niż „Wolontariat dla wiedzy" zasobach internetowych opartych na mechanizmie wiki. Nade wszystko jednak istotne wydaje się zniwelowanie pęknięcia pomiędzy szkołą, w której komputery wykorzystywane są niemal wyłącznie podczas lekcji informatyki, a życiem „poza szkołą", w którym nowe technologie komunikacyjne przenikają wszystkie obszary życia. Z tej perspektywy uczniowie nabywają nie tylko wiedzę techniczną, ale też uczestniczą w pożytecznym w ich własnej ocenie przedsięwzięciu łączącym edukację medialną z zagadnieniami przydatnymi w nauce polskiego. Projekt przyczynił się też do stworzenia zasobów, które po wprowadzeniu niewielkich modyfikacji będą mogły być wykorzystane przez innych uczniów. Jeśli jednak „Wolontariat dla wiedzy" doczeka się kolejnych odsłon, szczególnie ważne wydaje się stworzenie mechanizmów, które zmniejszą u uczniów poczucie presji ze strony nauczyciela i wyeksponują rolę, jaką w tworzeniu zasobów sieciowych odgrywa dyskusja.
ANKIETY
1. Czy kiedykolwiek tworzyłaś/eś lub modyfikowałaś/eś własną stronę WWW lub bloga?
60% TAK
1a. Czy robiłaś/eś to w ostatnim tygodniu?
14% TAK
1b. Jeśli kiedykolwiek to robiłaś/eś opisz, jak to wyglądało.
Głównie blogi , strony WWW
2. Czy kiedykolwiek tworzyłaś/eś i publikowałaś/eś własne teksty, grafiki, muzykę lub inną twórczość w internecie?
52% TAK
2a. Czy robiłaś/eś to w ostatnim tygodniu?
17% TAK
2b. Jeśli kiedykolwiek to robiłaś/eś, opisz, jak to wyglądało:
głównie zdjęcia, muzyka, filmy i teksty
3. Czy przed szkoleniem umiałaś/eś korzystać z wiki?
51% TAK
4. Czy od czasu uruchomienia projektu próbowałaś/eś edytować inne wiki (np. Wikipedię)?
9% TAK
5. Czy masz poczucie, że uczestnicząc w projekcie zwiększyłaś/eś swoją wiedzę z zakresu języka polskiego?
73% TAK
6. Co stanowiło dla Ciebie najsilniejszą motywację przy udziale w projekcie (przyporządkuj liczby od 1 do 4, gdzie 1 to główna motywacja, 4 - najmniej istotna):
- obawa przed konsekwencjami ze strony nauczyciela: średnio 2,47 (w tym 25 x „1", 23 x „4")
- nagroda rzeczowa: średnio 2,92 (w tym 9 x „1", 28 x „4")
- możliwość promowania swojego nazwiska w sieci: średnio 2,89 (w tym 11 x „1", 33 x „4")
- rywalizacja z innymi uczestnikami projektu: średnio 2,94 (w tym 1 x „1", 37 x „4")
- możliwość współtworzenia zasobów wiedzy: średnio 1,93 (w tym 33 x „1", 9 x „4")
7. Co w "Wolontariacie dla wiedzy" najbardziej Ci się nie podobało?
obok ograniczenia formułą notek najczęściej wymieniane wymuszenie udziału w projekcie i niezadowolenie z komentarzy
8. Co najbardziej Ci się podobało?
nauka wiki, odmienność od codziennych praktyk szkolnych
9. Co sprawiło Ci największą trudność?
wygospodarowanie wolnego czasu, zredagowanie odpowiednio krótkiej notki, znalezienie źródeł
10. W jaki sposób redagowałaś/eś hasła:
a. bezpośrednio na wiki 56%
b. w edytorze tekstu, a następnie gotowy efekt pracy wklejałam/em na wiki 44%
11. Czy uwagi w dyskusji pomogły Ci w tworzeniu haseł? Jeśli tak, to w jaki sposób?
39% TAK
pozytywne komentarze dotyczyły głównie uwag nauczyciela
12 . Dlaczego nie wykonałaś/eś zadania nadobowiązkowego?
brak czasu i ochoty
niemal wszyscy tłumaczyli się brakiem czasu i nadmiarem obowiązków

