Lektury: Bakczysaraj

Edytuj
Komentarze              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

<utwor>
<liryka_l>

<extra></extra>

<autor_utworu>Adam Mickiewicz</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>Sonety krymskie</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>Bakczysaraj[1][2]</nazwa_utworu>

<extra></extra>

<extra></extra>


<strofa>RuinyJeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina[3]!/
Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,/
Sofy, trony potęgi, miłości schronienia,/
Przeskakuje szarańcza, obwija gadzina.</strofa>

<strofa>Skroś okien różnofarbnych powoju roślina,/
Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia,/
Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia/
I pisze Baltasara głoskami: RUINA.[4][5]</strofa>

<strofa>W środku sali wycięte z marmuru naczynie;/
To fontanna haremu[6], dotąd stoi cało/
I perłowe łzy sącząc, woła przez pustynie:</strofa>

<strofa>Kondycja ludzka, PrzemijanieGdzież jesteś, o miłości, potęgo i chwało!/
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,/
O hańbo! wyście przeszły, a źródło zostało.</strofa>


<extra></extra>

</liryka_l>
</utwor>