Lektury: VIII. Byłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie

Edytuj
Komentarze              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

<utwor><liryka_l>

<autor_utworu>Jan Kasprowicz</autor_utworu>

<dzielo_nadrzedne>W ciemności schodzi moja dusza</dzielo_nadrzedne>

<nazwa_utworu>VIII[1]</nazwa_utworu>


<strofa>Obraz świata, Potwór, RewolucjaByłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie!/
Wiarę mą trawił twój żołądek wraży[2]!/
Dziś moja miłość już zgiąć się nie umie/
Na stopniach twoich bezbożnych ołtarzy.</strofa>

<strofa>Dziś z resztką siły poszedłem w bluźnierce[3],/
Ma dłoń słabnąca dziś twój bałwan kruszy,/
WampirKrwawy Molochu[4], coś pożarł me serce,/
Jak wampir wyssał drogi szpik mej duszy!</strofa>

<strofa>Królu w łachmanach, siedzący na tronie,/
Z którego zdarto bisior[5] i złocenia!/
Ogniem zawiści twoje oko płonie,/
Chciwość twe usta w wstrętną paszczę zmienia.</strofa>

<strofa>Wytrzeszczasz straszne bazyliszka oczy,/
Albo je chytrze przysłaniasz obłudą,/
Wabiąc zwierzynę, która we krwi broczy/
Pod twym pazurem, pod twą ręką chudą.</strofa>

<strofa>Żer w twe koryto ciągłe znoszą wieki,/
Wnętrzności swoje rzucają--ć pod nogi,/
Ty, od nasyceń wieczyście daleki,/
Wściekły--ś z pragnienia, --- jak żbik, z głodu--ś srogi.</strofa>

<strofa>Myśli, uczucia, prorocze ekstazy,/
Czystość poświęceń, rycerskie porywy,/
Modły zachwytne, dyscyplinne razy[6],/
Krwi stygmatycznej święty strumień żywy ---</strofa>

<strofa>Gwoździe, co sine przebijają ręce,/
Ciernie, co kłują blado--żółte skronie ---/
Wszystko to ginie w twej potwornej szczęce,/
Wszystko to brzuch twój w swoich bezdniach chłonie.</strofa>

<strofa>Sługa, ŻebrakPrzywlokłeś ku mnie swe nogi żebracze,/
Bose, zziębnięte w śnieżystej wichurze,/
I dusza moja już litością płacze,/
I już ci cały, jak pachołek, służę...</strofa>

<strofa>Przyszedłeś ku mnie, ty płazie człowieczy,/
Z odgniotem jarzma na schylonym grzbiecie,/
I już ma dusza ciemiężcom złorzeczy,/
Już w twej obronie bicz rzemienny plecie...</strofa>

<strofa>Przyszedłeś ku mnie, dzierżycielu pięści,/
I pokazując nabrzmiałe ramiona ---/
,,Glob się z tej mocy rozpadnie na części,/
Świat zła --- krzyknąłeś --- pod tym gromem skona!"</strofa>

<strofa>Jak nie uwierzyć w żelazne ryskale[7],/
Co w pył wiekowe opoki rozkruszą?!/
I bałwochwalcze już kadzidła palę/
Tobie, o tłumie, żeś owładł mą duszą!</strofa>

<strofa>Ogień, Przemoc, WalkaWidzę: olbrzymie szeregi się zbiegły ---/
Skórzane mają u pasa fartuchy.../
Tylcami młotów walą w świątyń cegły,/
Przestwór wypełnia huk i łoskot głuchy!...</strofa>

<strofa>Widzę: centaury przebiegają ziemię,/
Miast łuków, dzierżą płomienne pochodnie!/
Kopyta w iskrach!... Gdzież ta siła drzemie,/
Co łun powstrzyma rozszalałą zbrodnię?</strofa>

<strofa>Są w twojej piersi wulkaniczne ognie!/
Ale stracony, kto się od nich zajmie!/
Serce swe spali, duszę swoją pognie,/
Jak ćma, tak spłonie w twym służalczym najmie.</strofa>

<strofa>To jest konieczność: padł, orząc twe łany,/
Ty go przygnieciesz swym cielskiem kosmatem,/
Brutalny zwierzu! Ty, bożku miedziany,/
Runiesz na niego całym swoim --- światem...</strofa>

<strofa>Władza, SzatanA sam na pulchnej od popiołów roli,/
Na którą padło to przekleństwo boże,/
Będziesz już brzuch swój wypasał do woli,/
Nienasycony, stugębny potworze!</strofa>

<strofa>Bóg, Ciało, DuchTy wrogu ducha! stopami z ołowiu/
Zdeptałeś kwiaty, które dłoń posiała/
Bożego siewcy: na zwiędłem pustkowiu/
Straszny dla duchów stawiasz ogrom ciała!</strofa>

<strofa>ObrzędyGdzieś dawnych bożnic zburzył fundamenty,/
Tam nowy kościół dla ciebie powstanie,/
O nieskalany! o boski! o święty!/
O ty mocarzu! królu i kapłanie!</strofa>

<strofa>Jest wielki ołtarz! cały złotem błyszczy!/
Na nim twe ścierwo rozpiera się tłuste,/
Między pierwszemi najpierwsze z bożyszczy,/
Na swych kolanach pieszczące Rozpustę!</strofa>

<strofa>Klęska, Walka, ŻebrakDługo tak będziesz cesarzył, o krwawy,/
Dziki Molochu, coś pożarł me serce?/
Aż śród piekielnej obedrą cię wrzawy/
Jadła i picia spragnieni odzierce[8].</strofa>

<strofa>Żebrak cię zwali, zziębnięty i bosy,/
Ten, co swą nędzą aż do łez poruszy!/
Sługa jarzemny[9] rozstrzygnie twe losy,/
Wampirze, ssący drogi szpik mej duszy!</strofa>

<strofa>Dzierżyciel pięści w twoją pierś uderzy,/
Na karku twoim swą stopę położy,/
Zdrajco, coś ze mnie zdarł zbroję szermierzy,/
Więżąc mnie w swojej dławiącej obroży!...</strofa>

</liryka_l></utwor>

Przypisy

  1. Wiersz ten nawiązuje swą metaforyką i sposobem ujmowania pewnych idei (ludu, rewolucji i in.) do wizji Z. Krasińskiego przedstawionej w <tytul_dziela>Nie--Boskiej komedii</tytul_dziela> oraz w <tytul_dziela>Niedokończonym poemacie</tytul_dziela>.
  2. <slowo_obce>wraży</slowo_obce> --- wrogi, obcy.
  3. <slowo_obce>poszedłem w bluźnierce</slowo_obce> --- stanąłem w szeregu bluźnierców.
  4. Moloch --- wg mit. semickiej bóg ognia.
  5. <slowo_obce>bisior</slowo_obce> --- delikatna, cienka tkanina, której noszenie uznawano kiedyś za oznakę dobrobytu i bogactwa.
  6. <slowo_obce>dyscyplinne razy</slowo_obce> --- uderzenia dyscypliny, czyli bicza; chodzi tu o praktyki umartwiania się stosowane przez biczowników.
  7. <slowo_obce>ryskal</slowo_obce> --- łopata, oskard.
  8. <slowo_obce>odzierca</slowo_obce> --- grabierzca; ten, który ,,odziera", grabi czyjąś własność.
  9. <slowo_obce>jarzemny</slowo_obce> --- noszący jarzmo, czyli symbol zniewolenia lub ciężar.