Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki
<utwor><liryka_l>
<autor_utworu>Jan Kasprowicz</autor_utworu>
<nazwa_utworu>Akordy jesienne</nazwa_utworu>
<srodtytul>I</srodtytul>
<strofa>Jesień, Wiatr, Księżyc, Noc, Obraz świataWiatr w pożółkłych huczy drzewach ---/
<wers_wciety typ="6">niebo pełne czarnych chmur,</wers_wciety>/
A z ich kłębów kotłujących/
<wers_wciety typ="6">księżycowy, martwy blask</wers_wciety>/
Spłynie czasem ponad ziemię,/
<wers_wciety typ="6">co spoczywa niby twór,</wers_wciety>/
Ulepiony z mgieł i błota,/
<wers_wciety typ="6">od promiennych z dala łask.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Kondycja ludzka, Samotnik, Rycerz, PtakNieodrodne dziecko ziemi,/
<wers_wciety typ="6">jej słabości nikły wzór,</wers_wciety>/
Sam się wlokę, jak ów rycerz,/
<wers_wciety typ="6">gdy mu wzięto tarcz i kask</wers_wciety>/
W jakimś strasznym, ciężkim boju ---/
<wers_wciety typ="6">lub jak ptak, odarty z piór,</wers_wciety>/
Tak się wlokę, ogłuszony,/
<wers_wciety typ="6">w tej wichury szum i trzask.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Ziemia, Obraz świata, Cierpienie, LosKtoś mi szepce --- widać, jakiś/
<wers_wciety typ="6">odrętwieniu wrogi duch ---,</wers_wciety>/
Że ta ziemia pierś podnosi/
<wers_wciety typ="6">i że jęczy na swój los ---</wers_wciety>/
Nic nie widzę! --- nic nie słyszę!/
<wers_wciety typ="6">na to--m stracił wzrok i słuch.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Jesień, Wiatr, KsiężycTylko zmilknie wichr na chwilę,/
<wers_wciety typ="6">księżyc chmur rozpędzi tłok,</wers_wciety>/
Wówczas jakbym pierś tę widział/
<wers_wciety typ="6">i rzęrzący słyszał głos ---</wers_wciety>/
I przeklinam wichr i księżyc,/
<wers_wciety typ="6">żem miał znowu słuch i wzrok.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>II</srodtytul>
<strofa>Natura, Praca, Walka, SamotnikCóż, że jestem dziś samotny,/
<wers_wciety typ="6">jak smagany wichrem głóg?</wers_wciety>/
Cóż, że barwną swą koronę/
<wers_wciety typ="6">pośród zimnych tracę burz?</wers_wciety>/
Wszak naturze, matce wielkiej,/
<wers_wciety typ="6">zaciągnięty--m spłacił dług ---</wers_wciety>/
I jam z pola wszak nie schodził,/
<wers_wciety typ="6">jak leniwiec albo tchórz!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Niech mi syczy głos zawistny:/
<wers_wciety typ="6">więdniejące liście złóż!</wers_wciety>/
Niech odpycha mnie od siebie/
<wers_wciety typ="6">znikczemniałe plemię sług!</wers_wciety>/
I jam rzucił plonne[1] ziarna,/
<wers_wciety typ="6">z których wzrosną pęki zbóż,</wers_wciety>/
By wzbogacić człowieczeństwa/
<wers_wciety typ="6">ten otwarty, wielki bróg[2]!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Jesień, WiatrSzalej, wichrze! zrywaj liście!/
<wers_wciety typ="6">mieć śnieżycą! dżdżami pluj:</wers_wciety>/
Siecz po skroni! włos rozwiewaj!/
<wers_wciety typ="6">aż do ziemi krzyże gnij!</wers_wciety>/
Płaszcz potargaj na łachmany,/
<wers_wciety typ="6">z rąk podróżny wytrąć kij!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Kondycja ludzkaMogę stanąć, jak wylękły,/
<wers_wciety typ="6">mogę jęknąć na ten znój,</wers_wciety>/
Mogę skrzepłą krwią rozpaczy/
<wers_wciety typ="6">o niebieski rzucić skłon,</wers_wciety>/
Lecz tej dumy mi nie wydrze/
<wers_wciety typ="6">twój, szalony wichrze, gon[3]!</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>III</srodtytul>
<strofa>Kondycja ludzka, Wąż, ZwierzęPełzam nieraz, jak gadzina,/
<wers_wciety typ="6">śród bagnistych skryta łąk,</wers_wciety>/
Jak potulne bydlę w jarzmie,/
<wers_wciety typ="6">tak swój twardy zginam kark!</wers_wciety>/
Nie śmiem wichrom spojrzeć w oczy,/
<wers_wciety typ="6">nie śmiem wznieść ku chmurze rąk</wers_wciety>/
I światłości niszczycielce/
<wers_wciety typ="6">cisnąć groźby z spiekłych warg.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Artysta, Poeta, SztukaNieraz patrząc, jak o skarby,/
<wers_wciety typ="6">które pośród krwawych mąk</wers_wciety>/
Zdobył wielki duch ludzkości,/
<wers_wciety typ="6">czerń[4] szachrajski wiedzie targ,</wers_wciety>/
Ledwie wzgardę mam na ustach,/
<wers_wciety typ="6">ledwie słowo, godne ksiąg.</wers_wciety>/
Zniewieściałych trubadurów[5],/
<wers_wciety typ="6">ledwie łzawe krople skarg.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Nieraz --- duszo, nie kłam sobie!/
<wers_wciety typ="6">tych złowróżbnych słuchaj tchnień,</wers_wciety>/
Wiatr jesienny ci urąga!/
<wers_wciety typ="6">do swej dawnej mocy wróć!</wers_wciety>/
Nie wystarczy, coś posiała/
<wers_wciety typ="6">za ubiegłych, wiernych lat...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Zwiędnij, duszo! lub łzy swoje/
<wers_wciety typ="6">na płomienne gromy zmień,</wers_wciety>/
Skargi przemień w błyskawice/
<wers_wciety typ="6">i z wyżyny swojej rzuć</wers_wciety>/
W to roisko karlich płazów,/
<wers_wciety typ="6">plugawiących boży świat.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>IV</srodtytul>
<strofa>MłodośćW blaskach świtu duch młodości/
<wers_wciety typ="6">zza jesiennych mgławic wstał ---</wers_wciety>/
Idzie ku mnie z łąk zapachem,/
<wers_wciety typ="6">z barwą kwiatów, z szumem drzew;</wers_wciety>/
Fale żyta płyną za nim,/
<wers_wciety typ="6">niby setnej rzeki wał[6],</wers_wciety>/
Świeże bruzdy w ślad się dymią,/
<wers_wciety typ="6">skowrończany strzela śpiew.</wers_wciety></strofa>
<strofa>OdwagaIdzie ku mnie, jakby wiatru/
<wers_wciety typ="6">marcowego dmący zew ---</wers_wciety>/
Z nadziejami idzie ku mnie,/
<wers_wciety typ="6">które z łona sennych ciał</wers_wciety>/
Zapragnęły w lwim porywie/
<wers_wciety typ="6">wlać herosów wrzącą krew,</wers_wciety>/
Tuk[7] bajecznych waligórów[8],/
<wers_wciety typ="6">zaród zwycięstw, zaród chwał!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Artysta, Poeta, PracaIdzie --- w drodze kształt swój zmienia:/
<wers_wciety typ="6">Apollina[9] gładką skroń</wers_wciety>/
Na pochmurne zmienia czoło,/
<wers_wciety typ="6">pełne krwią nabiegłych żył,</wers_wciety>/
Lutnię zmienia w pług żelazny,/
<wers_wciety typ="6">na siermięgę chiton[10] muz...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Idzie --- idzie --- na globusie/
<wers_wciety typ="6">zolbrzymiałą kładzie dłoń,</wers_wciety>/
Świat wywraca w jego osiach,/
<wers_wciety typ="6">wielkie morza w dżdżysty pył,</wers_wciety>/
Wielkie góry ziemiowładne/
<wers_wciety typ="6">w piarg[11] roztrąca, w marny gruz.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>V</srodtytul>
<strofa>Młodość, SenŚnie młodości! przez szarugi,/
<wers_wciety typ="6">przez bijący w oczy śnieg</wers_wciety>/
Skrzydłem wiary prułeś przestwór,/
<wers_wciety typ="6">który nie znał, co to kres:</wers_wciety>/
U piór twoich tłum niejeden/
<wers_wciety typ="6">i nie jeden zawisł wiek,</wers_wciety>/
Gad niejeden cię owinął/
<wers_wciety typ="6">i niejeden warknął pies.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Krew, ŁzyCzym był tobie płacz najdroższych?/
<wers_wciety typ="6">czym szyderczy śmiech i stek</wers_wciety>/
Ośliniałych[12] klątw motłochu?/
<wers_wciety typ="6">Czym był tobie bóg czy bies?</wers_wciety>/
Mknąłeś, groble rwąc i mosty,/
<wers_wciety typ="6">parłeś z hukiem górskich rzek</wers_wciety>/
Wrzała moc w twej rajskiej krasie,/
<wers_wciety typ="6">boś był z ludu krwi i łez...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Rozczarowanie, ŚwiętyŚnie młodości! wracasz znowu?/
<wers_wciety typ="6">Ha! wyrzuty płyną--ć z ust?</wers_wciety>/
Poorane masz oblicze?/
<wers_wciety typ="6">z czoła ścieka zimny pot?</wers_wciety>/
Stój... Weronik[13] daj mi łaskę,/
<wers_wciety typ="6">zmień mą duszę w szmat ich chust ---</wers_wciety></strofa>
<strofa>Chłop, Krew, ŁzyZostaw ślady swego lica!.../
<wers_wciety typ="6">Wszakże w mgle jesiennych dni</wers_wciety>/
Nie straciła swego blasku,/
<wers_wciety typ="6">mimo wichrów, mimo słot,</wers_wciety>/
Matka twoja, duma święta,/
<wers_wciety typ="6">żem jest z ludu łez i krwi.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>VI</srodtytul>
<strofa>Wiatr, GróbDmij wichuro! Z zwiędłych koron/
<wers_wciety typ="6">te cmentarne drzewa łuszcz</wers_wciety>/
I w szalonej mieć zawiści/
<wers_wciety typ="6">coraz wyżej na mój grób!</wers_wciety>/
Dmij, wichuro! strzaskaj płytę,/
<wers_wciety typ="6">nieśmiertelny połam bluszcz,</wers_wciety>/
Nasyp z gliny zrównaj z ścieżką/
<wers_wciety typ="6">dla zawziętych, marnych stóp.</wers_wciety></strofa>
<strofa>DrzewoZ korzeniami wyrwij jodłę,/
<wers_wciety typ="6">przeniesioną z gęstych puszcz,</wers_wciety>/
Próchniejące kości roznieś ---/
<wers_wciety typ="6">suche kości to twój łup,</wers_wciety>/
Lecz nic więcej! Praca, SławaTen, co sycił/
<wers_wciety typ="6">moją pieśń, żywotny tłuszcz</wers_wciety>/
Wsiąkł już w rolę, już z nią zawarł/
<wers_wciety typ="6">niezniszczalny, wieczny ślub.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Dmij wichuro! dmij bez miary!/
<wers_wciety typ="6">Widzisz, jak się spełnia cud?</wers_wciety>/
Rój żniwiarzy zbiera plony,/
<wers_wciety typ="6">co wyrosły z moich dum!</wers_wciety>/
Przygłuszyłeś moje imię ---/
<wers_wciety typ="6">pamięć w ciemną--ś strącił noc,</wers_wciety></strofa>
<strofa>KrewA mych zwątpień, mych zachwytów/
<wers_wciety typ="6">niedaremny wszak był trud ---</wers_wciety>/
Kłosom z moich ziarn powstałym/
<wers_wciety typ="6">błogosławi boży tłum:</wers_wciety>/
W mych zwątpieniach, w mych zachwytach/
<wers_wciety typ="6">była jego krew i moc.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>VII</srodtytul>
<strofa>Artysta, Poeta, Sługa, PochlebstwoTrubadurem być? u pańskich ---/
<wers_wciety typ="6">u bankierskich stawać bram?</wers_wciety>/
W duszy, którą Bóg wykąpał/
<wers_wciety typ="6">w swych płomieniach, gasić wstyd</wers_wciety>/
Za trzos złota? za kwiat róży/
<wers_wciety typ="6">z białej ręki strojnych dam,</wers_wciety>/
Od gorących łon odpięty?/
<wers_wciety typ="6">Za lokajów miękki byt?</wers_wciety></strofa>
<strofa>KrewCo? w pochlebstwa płynne rytmy/
<wers_wciety typ="6">krew serdeczną zmieniać nam?</wers_wciety>/
Łaskotliwie piać ballady?/
<wers_wciety typ="6">baczyć trwożnie, aby zgrzyt</wers_wciety>/
Z rozstrojonych oburzeniem/
<wers_wciety typ="6">harf nie trysnął? aby kłam</wers_wciety>/
Mógł zasypiać w ciepłych łożach,/
<wers_wciety typ="6">syt rozkoszy, chleba syt?</wers_wciety></strofa>
<strofa>Konflikt wewnętrzny, FałszTrubadurem być? wysławiać/
<wers_wciety typ="6">głębie życia, gdzie jest cieśń</wers_wciety>/
Zgniłych grobów? wielbić orły,/
<wers_wciety typ="6">gdzie się puszy ciężki paw?</wers_wciety>/
U drzwi skarbców spustoszałych/
<wers_wciety typ="6">stawiać uczuć swoich straż?</wers_wciety></strofa>
<strofa>Nie! rozpusty nie podniesie/
<wers_wciety typ="6">ku miłości nasza pieśń!</wers_wciety>/
Nie! bezprawiu nie da szali/
<wers_wciety typ="6">sprawiedliwych, boskich praw</wers_wciety>/
Nie! obłudy nie przystroi/
<wers_wciety typ="6">w szczerej wiary słodką twarz</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>VIII</srodtytul>
<strofa>Sztuka, PoezjaPieśni nasza! niespożyta,/
<wers_wciety typ="6">chociaż co dzień w śmierci toń</wers_wciety>/
Spycha ciebie ród grabarzy,/
<wers_wciety typ="6">boś ich fałszom groźna wciąż:</wers_wciety>/
Wielorybem płyń po morzach,/
<wers_wciety typ="6">po rozłogach chartem goń,</wers_wciety>/
A sokołem po niebiosach,/
<wers_wciety typ="6">patrząc w słońce, mknij i krąż!</wers_wciety></strofa>
<strofa>A zaklęta w ludzką postać,/
<wers_wciety typ="6">przyłóż ucho --- przyłóż skroń</wers_wciety>/
Do wnętrz ziemi wulkanicznych/
<wers_wciety typ="6">i gotowa bądź, jak mąż,</wers_wciety>/
Który nie chce przyjść za późno.../
<wers_wciety typ="6">Z wichurami razem dzwoń,</wers_wciety>/
Łkania burzy, bicie gromów/
<wers_wciety typ="6">w jeden głośny akord wiąż...</wers_wciety></strofa>
<strofa>SenPrzejdź pielgrzymem świat ten cały:/
<wers_wciety typ="6">w owych mrocznych izbach gość,</wers_wciety>/
Gdzie nędzarze z nóg lecący/
<wers_wciety typ="6">mają jeszcze siły dość,</wers_wciety>/
By o głodzie i o chłodzie/
<wers_wciety typ="6">błogosławić dziwnym snom,</wers_wciety></strofa>
<strofa>Co im wróżą sytość, ciepło/
<wers_wciety typ="6">i szeroki światła smug...</wers_wciety>/
A gdy losy cię zawiodą,/
<wers_wciety typ="6">pieśni, w złotych cielców dom,</wers_wciety>/
Posadami jego wstrząśnij/
<wers_wciety typ="6">i spiesz dalej śród swych dróg.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>IX</srodtytul>
<strofa>Cóż, że będzie ci złorzeczył/
<wers_wciety typ="6">zleniwiałych zwarty huf,</wers_wciety>/
Gdy go z sytej zbudzisz ciszy,/
<wers_wciety typ="6">rzucisz kamień w jego muł?</wers_wciety>/
Pies, Pan, SługaCóż, że szczeknie poza tobą/
<wers_wciety typ="6">rozkiełzanych sfora psów,</wers_wciety>/
Które w obróż pozłocistą/
<wers_wciety typ="6">wypasiony pan ich skuł?</wers_wciety></strofa>
<strofa>Które z smyczy swojej puszcza,/
<wers_wciety typ="6">gdy wyprawić trzeba łów</wers_wciety>/
Na zwierzynę, szlachetniejszą/
<wers_wciety typ="6">od tych wieszczów płaskich czół</wers_wciety>/
Od pismaków ciasnej piersi,/
<wers_wciety typ="6">lecz mającej dosyć tchów,</wers_wciety>/
By bezcześcić ołtarz święty/
<wers_wciety typ="6">za magnacki, hojny stół?</wers_wciety></strofa>
<strofa>Ty spiesz dalej, pieśni nowa ---/
<wers_wciety typ="6">w ślad melodii własnych spiesz!</wers_wciety>/
Tylko gdy się zbyt rozjuszy/
<wers_wciety typ="6">bezkarnością śmiały zwierz</wers_wciety>/
I twym śnieżnym płaszczem szarpnie,/
<wers_wciety typ="6">stań i okiem, gdzie się skrzą</wers_wciety></strofa>
<strofa>Groźne ognie dni idących,/
<wers_wciety typ="6">napastliwych wrogów zmierz:</wers_wciety>/
Nie potrzeba rąk podnosić,/
<wers_wciety typ="6">wołać jej: A milcz! A leż!</wers_wciety>/
Stchórzy zgraja i z skowytem/
<wers_wciety typ="6">lizać będzie stopę twą.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>X</srodtytul>
<strofa>Pieśni nasza! smętno tobie/
<wers_wciety typ="6">i samotno? czujesz ból,</wers_wciety>/
Że ukochan przez cię człowiek/
<wers_wciety typ="6">nie chce słuchać twoich grań?</wers_wciety>/
Że ten świat, co od wielbiących/
<wers_wciety typ="6">twoją moc, jak pszczeli ul</wers_wciety>/
Tak się roił, dziś jest pusty?/
<wers_wciety typ="6">O nie zważaj, pieśni, nań!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Natura, Przyroda nieożywionaGraj obłokom, lasom szumnym,/
<wers_wciety typ="6">trawom, zbożom naszych pól</wers_wciety>/
Jak tęsknica, owinięta/
<wers_wciety typ="6">w pajęczyny wiewną tkań,</wers_wciety>/
Tym rozdrożnym jęcz zaroślom,/
<wers_wciety typ="6">do spróchniałych wierzb się tul,</wers_wciety>/
Zwierzaj żale swe ruczajom,/
<wers_wciety typ="6">na pradawnych kopcach stań.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Tam słuchaczy znajdziesz chętnych,/
<wers_wciety typ="6">tam serdeczną znajdziesz brać,</wers_wciety>/
Która ciebie nie odepchnie:/
<wers_wciety typ="6">Jej, wzgardzona pieśni, graj,</wers_wciety>/
Na przestworza bezgraniczne/
<wers_wciety typ="6">szlij[14] swój głos, na tysiąc staj...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Z niewidzialnych rajów przyjdą/
<wers_wciety typ="6">dusze piewców, dziś już snać</wers_wciety>/
Zapomnianych, i z radością/
<wers_wciety typ="6">witać będą w dźwięku twym</wers_wciety>/
Zmartwywstanie[15] swych nadziei,/
<wers_wciety typ="6">zapowitych w nowy rym</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XI</srodtytul>
<strofa>Kondycja ludzka, PrzemijanieMy --- przeżyci? My, jak kwiaty,/
<wers_wciety typ="6">które wczesny zwarzył mróz?</wers_wciety>/
My powiędłą mamy duszę/
<wers_wciety typ="6">śród zapadłych, ciasnych łon?</wers_wciety>/
A tak chwiejną, rozwichrzoną,/
<wers_wciety typ="6">jak korony białych brzóz,</wers_wciety>/
W które wicher z deszczem wali ?/
<wers_wciety typ="6">Wątły będzie jutro plon</wers_wciety></strofa>
<strofa>Naszej siejby?... Nie przeżyci!.../
<wers_wciety typ="6">CierpienieNaszą pierś rozpiera ból,</wers_wciety>/
Lecz w tym bólu nie wyczerpań,/
<wers_wciety typ="6">nie rozkładu mieszka jad:</wers_wciety>/
Życie drga w nim mocą mocy,/
<wers_wciety typ="6">co wśród smutnych idzie pól</wers_wciety>/
Chmurnie, groźnie i stanowczo,/
<wers_wciety typ="6">by stracony zdobyć świat.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Idzie cicha... Nie dźwięk fanfar,/
<wers_wciety typ="6">nie tryumfów głośny wrzask</wers_wciety>/
Towarzyszy jej w tej drodze.../
<wers_wciety typ="6">Idzie skromna i na twarz</wers_wciety>/
Nie przywdziewa ni proroków,/
<wers_wciety typ="6">ni kapłanów dumnych mask.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Idzie jako prosty żołnierz.../
<wers_wciety typ="6">w szarym płaszczu... Idzie w dal</wers_wciety>/
Niewstrzymana... bo iść musi,/
<wers_wciety typ="6">choć ma jęk za przednią straż,</wers_wciety>/
A za sobą melancholię/
<wers_wciety typ="6">i tęsknicę, cień i żal...</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XII</srodtytul>
<strofa>Kondycja ludzkaPowiadają, że w nas nie ma/
<wers_wciety typ="6">tytanicznych owych tchnień,</wers_wciety>/
Wstrząsających granitami;/
<wers_wciety typ="6">że po świecie ten nasz duch,</wers_wciety>/
Nieświadomy celów swoich,/
<wers_wciety typ="6">błądzi dzisiaj, nikły cień</wers_wciety>/
Bohaterów, co w martwotę/
<wers_wciety typ="6">wprowadzali życia ruch.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Któż to mówi? Dąb zielony!/
<wers_wciety typ="6">Nie! odarty z liścia pień!</wers_wciety>/
Robaczywy tłum, co w wrzaskach/
<wers_wciety typ="6">kankanowych[16] stracił słuch</wers_wciety>/
Na melodię hymnów wiecznych./
<wers_wciety typ="6">Tak opasły charcze leń,</wers_wciety>/
W którym --- patrzcie! --- nie mózg ludzki,/
<wers_wciety typ="6">lecz zwierzęcy myśli brzuch.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Z ogniem świętym, tak, jak dawniej,/
<wers_wciety typ="6">idzie przez świat śpiewny lud;</wers_wciety>/
Tak, jak dawniej, w harfach swoich/
<wers_wciety typ="6">więzi krwawy błysk i grom,</wers_wciety>/
Tylko --- Zewsów[17] nie spotyka./
<wers_wciety typ="6">Anioł, Raj, Gotycyzm, TrupOd promiennych raju wrót</wers_wciety></strofa>
<strofa>Nie odgania nas dziś anioł:/
<wers_wciety typ="6">w wieczystego szczęścia dom</wers_wciety>/
Drogę dzisiaj nam zagradza/
<wers_wciety typ="6">ścierw gnijących wstrętny wał ---</wers_wciety>/
Rzucać w niego piorun boży,/
<wers_wciety typ="6">dla potężnych stworzon skał?!</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XIII</srodtytul>
<strofa>Poezja, SztukaMarny tłumie! zasłuchany/
<wers_wciety typ="6">w liczonego złota brzęk,</wers_wciety>/
Nie podniesiesz się do wyżyn,/
<wers_wciety typ="6">gdzie z melodią śpiewnych harf</wers_wciety>/
Druidyczny stanął szereg,/
<wers_wciety typ="6">niby żrzałych[18] kłosów pęk,</wers_wciety>/
Ciężkich ziarnem, promieniących/
<wers_wciety typ="6">od złocistych słońca barw.</wers_wciety></strofa>
<strofa>BłotoTy wiesz o tem, żeś jak nędzarz,/
<wers_wciety typ="6">mimo trzosów, mimo szarf,</wers_wciety>/
Zawiązanych brylantami ---/
<wers_wciety typ="6">wstydu cię ogarnia lęk,</wers_wciety>/
Że nie wzbijesz się nad błoto,/
<wers_wciety typ="6">żeś jest na kształt owych larw,</wers_wciety>/
Co nie mają lotnych skrzydeł,/
<wers_wciety typ="6">więc poniżasz piewczy dźwięk,</wers_wciety></strofa>
<strofa>Rwący z sobą duchy w górę!.../
<wers_wciety typ="6">Czarodziejski, słodki ton</wers_wciety>/
O rozświetli jutrzni nowych,/
<wers_wciety typ="6">o rzeźwości nowych ros</wers_wciety>/
Dziś poniżasz, bo wiesz o tym,/
<wers_wciety typ="6">że w nich mroków twoich skon...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Ty wiesz o tym, marny tłumie,/
<wers_wciety typ="6">że zza tajnych ducha bram,</wers_wciety>/
Jak z świątyni, i dziś jeszcze/
<wers_wciety typ="6">ten proroczy płynie głos,</wers_wciety>/
Co Baalom[19] koniec wróży,/
<wers_wciety typ="6">co roztrąca w pył ich kłam.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XIV</srodtytul>
<strofa>Głód, ZiemiaZiemio, droga rodzicielko!/
<wers_wciety typ="6">ukochałem zagon twój,</wers_wciety>/
Choć tak skąpym sypią ziarnem/
<wers_wciety typ="6">rzadkie kłosy twoich zbóż,</wers_wciety>/
Że głód wtargnął w nasze chaty,/
<wers_wciety typ="6">że w nich żółty zasiadł znój</wers_wciety>/
I wyblakłym patrzy okiem/
<wers_wciety typ="6">na stół pusty, w pustą kruż[20].</wers_wciety></strofa>
<strofa>Praca, SamobójstwoNieraz skrada się pokusa:/
<wers_wciety typ="6">porzuć, mówi, ciężki bój</wers_wciety>/
Na tym łanie bezpłodności,/
<wers_wciety typ="6">do spoczynku głowę złóż,</wers_wciety>/
Choćby nawet tym spoczynkiem/
<wers_wciety typ="6">grób był cichy... Dłonie skuj,</wers_wciety>/
By nie rwały się do pługa!/
<wers_wciety typ="6">Obok sennych zaśnij dusz!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Obraz świata, Kondycja ludzka, SługaZiemio, matko najemników!/
<wers_wciety typ="6">Rodzisz plemię biednych sług,</wers_wciety>/
Których nędza twa upadla,/
<wers_wciety typ="6">przecież serce k'tobie lgnie,</wers_wciety>/
A źrenica trwożnie śledzi,/
<wers_wciety typ="6">czy nie idą lepsze dnie.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Ziemio! ziemio! smutna ziemio!/
<wers_wciety typ="6">Snać opuścił cię sam Bóg,</wers_wciety>/
Lecz przeklęta myśl niech będzie,/
<wers_wciety typ="6">co by chciała szepnąć mnie,</wers_wciety>/
Abym zboczył choć na chwilę/
<wers_wciety typ="6">z twych żałości pełnych dróg!</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XV</srodtytul>
<strofa>Wiatr, Koniec świata, Sąd, ŚmierćWstań, orkanie[21]! wstań, orkanie!/
<wers_wciety typ="6">Stutysięcznych głosem trąb</wers_wciety>/
Hucz na sądy bezlitośne!/
<wers_wciety typ="6">Próchna kości z grobów zbudź!</wers_wciety>/
Na dolinę Jozafata/
<wers_wciety typ="6">osłupiały pognaj kłąb</wers_wciety>/
Zmarłych wieków!... Krew, ŁzyPrzed godziną,/
<wers_wciety typ="6">która chmurnie idzie pruć</wers_wciety></strofa>
<strofa>Krwią zbarwioną toń przyszłości,/
<wers_wciety typ="6">niech ich cienie za tę krew</wers_wciety>/
Odpowiedzą jękiem, wyciem,/
<wers_wciety typ="6">zgrzytem, dreszczem, rzeką łez!</wers_wciety>/
Dies irae! dies illa![22]/
<wers_wciety typ="6">świat się kruszy na twój zew!</wers_wciety>/
Wstań, orkanie! życie patrzy,/
<wers_wciety typ="6">jak się życia zbliża kres!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Grzech, Zbrodnia, KaraZbrodnia zbrodnię urodziła,/
<wers_wciety typ="6">z grzechu powstał wielki grzech!</wers_wciety>/
Z iskier iskry się sypnęły/
<wers_wciety typ="6">i wybuchnął ogniem proch,</wers_wciety>/
Który wieki naznosiły/
<wers_wciety typ="6">w ten kazienny wieków loch[23]...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Wstań, orkanie!... Łódź Charona[24]/
<wers_wciety typ="6">z burzą płynie! dziki śmiech</wers_wciety>/
U bram śmierci przyjął życie!/
<wers_wciety typ="6">W morzu krwi zatonął ląd!</wers_wciety>/
Wstań, orkanie! Za śmierć życia/
<wers_wciety typ="6">wieki pędź na straszny sąd!</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XVI</srodtytul>
<strofa>Duch, WizjaOto dusza ma, jak więzień,/
<wers_wciety typ="6">wyswobodzon spoza krat,</wers_wciety>/
Rzuca pęta swe cielesne/
<wers_wciety typ="6">i w jesienny spieszy mrok</wers_wciety>/
Na obszary gdzieś dalekie,/
<wers_wciety typ="6">w lot przebiega cały świat,</wers_wciety>/
W lot ogarnia wsie i miasta,/
<wers_wciety typ="6">w jeden ciemny zbite tłok.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Noc, Sen, Śmierć, TrupI tak błądząc w swej podróży,/
<wers_wciety typ="6">do poziomych zajrzy chat,</wers_wciety>/
To w pałacach górnych spocznie,/
<wers_wciety typ="6">to w zaułki zwróci krok:</wers_wciety>/
Noc uśpiła ich mieszkańców ---/
<wers_wciety typ="6">jakby spali już od lat,</wers_wciety>/
Jakby byli dziś podobni/
<wers_wciety typ="6">nie do żywych, lecz do zwłok.</wers_wciety></strofa>
<strofa>ChrystusDziwny spokój... I uchodzi/
<wers_wciety typ="6">senna dusza poza próg...</wers_wciety>/
Patrzy w przestwór... Jak daleko,/
<wers_wciety typ="6">jak wysoko sięga dom</wers_wciety>/
Tego świata, nikt nie czuwa?.../
<wers_wciety typ="6">Błogosławić takim snom!</wers_wciety></strofa>
<strofa>Patrzy... patrzy... Nie!... Ten przestwór/
<wers_wciety typ="6">nie uśpiony ! w szerz i w wyż</wers_wciety>/
Wielkie widmo go wypełnia/
<wers_wciety typ="6">i w odblasku mglistych smug</wers_wciety>/
To potrząsa krwawą chustą,/
<wers_wciety typ="6">to olbrzymi wznosi krzyż.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XVII</srodtytul>
<strofa>Koniec świata, PrzemianaCud nad cudy! Wielkie widmo,/
<wers_wciety typ="6">duch uśpionych w dole ciał,</wers_wciety>/
Z przedświtową mgłą[25] się zlewa,/
<wers_wciety typ="6">a z jej wiewnych, srebrnych chmur</wers_wciety>/
Jakieś pasmo się wyłania,/
<wers_wciety typ="6">jakiś długi, ciemny wał,</wers_wciety>/
Jak z oddali gdzieś widziany/
<wers_wciety typ="6">tajemniczy, straszny bór.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Las birnamski[26] czyż się ruszył?.../
<wers_wciety typ="6">To postaci żywych sznur</wers_wciety>/
Idzie --- płynie --- ach! bez końca.../
<wers_wciety typ="6">Cały świat, co dotąd spał,</wers_wciety>/
Snać się zbudził i w przestrzeni/
<wers_wciety typ="6">niezmierzonych mgławy dwór</wers_wciety>/
Idzie --- płynie --- ach! bez końca,/
<wers_wciety typ="6">jak wyrwany z więzów szał.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Zamęt ślub wziął z dysharmonią:/
<wers_wciety typ="6">szczęk oręży, płacze, gwar,</wers_wciety>/
Fale pieśni melodyjnych,/
<wers_wciety typ="6">kaznodziejskich gromy słów,</wers_wciety>/
Poszept modłów, mlask dyscyplin/
<wers_wciety typ="6">i lubieżnych syków żar...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Drży powietrza każdy atom ---/
<wers_wciety typ="6">tak, jak spojrzeć --- w szerz i w wyż,</wers_wciety>/
Gdy przed okiem mojej duszy/
<wers_wciety typ="6">ten przebarwny sunie huf,</wers_wciety>/
Potrząsając chustą krwawą,/
<wers_wciety typ="6">lub olbrzymi wznosząc krzyż.</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XVIII</srodtytul>
<strofa>Patrzy dusza osłupiała:/
<wers_wciety typ="6">Tu z trzepotem skrzydeł burz</wers_wciety>/
Kuruingów mkną zastępy,/
<wers_wciety typ="6">czy Atylla, wichrem gnan?</wers_wciety>/
Tam z liliami w chudych rękach/
<wers_wciety typ="6">lub na czołach z wieńcem róż</wers_wciety>/
Rozśpiewane tłumy dziewic/
<wers_wciety typ="6">zaścielają śniegiem łan.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Planetarne tutaj drogi/
<wers_wciety typ="6">kreślą mędrce, przyjście zórz</wers_wciety>/
Dla piwnicznych ciemnic ziemi/
<wers_wciety typ="6">wieści prorok, a tam z ran</wers_wciety>/
Stygmatycznych krew ocieka,/
<wers_wciety typ="6">tutaj kaci ostrzą nóż,</wers_wciety>/
Lub stos niecą, a tam nagość/
<wers_wciety typ="6">w rozpasany idzie tan.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Zamęt ślub wziął z dysharmonią.../
<wers_wciety typ="6">Ach! uciekać w ciała mir!</wers_wciety>/
Ale dusza jak zaklęta:/
<wers_wciety typ="6">wszystek słuch swój, wszystek wzrok</wers_wciety>/
Szle w tych linii, barw i szumów,/
<wers_wciety typ="6">w tych akordów dziwnych tłok...</wers_wciety></strofa>
<strofa>Patrzy... słucha dusza moja,/
<wers_wciety typ="6">aż ten chaos, aż ten wir</wers_wciety>/
W jeden zgodny hymn się zlewa,/
<wers_wciety typ="6">brzmiący w okrąg --- w szerz i w wyż;</wers_wciety>/
Jednym stał się dźwięk z jękami,/
<wers_wciety typ="6">jednym z krwawą chustą krzyż...</wers_wciety></strofa>
<srodtytul>XIX</srodtytul>
<strofa>I, porwana pieśnią życia,/
<wers_wciety typ="6">leci dusza, niby ptak,</wers_wciety>/
Niby żuraw, za swym kluczem/
<wers_wciety typ="6">śród powietrznych mknący dróg...</wers_wciety>/
Płynie z tłumem z lutnią w ręku,/
<wers_wciety typ="6">zapatrzona w wielki znak,</wers_wciety>/
W krwawą chustę, w krzyż olbrzymi,/
<wers_wciety typ="6">ponad ziemski wzniesion bróg.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Płynie z tłumem gdzieś bez końca,/
<wers_wciety typ="6">aż się zgubi, Bógtam gdzie szlak</wers_wciety>/
Nieb jesiennych w świt się stroi,/
<wers_wciety typ="6">w ten jutrzniany, srebrny smug;</wers_wciety>/
Gdzie nad krawędź ciemnej ziemi/
<wers_wciety typ="6">strzela zorza, jak ten krzak ---</wers_wciety>/
Gorejąny krzak pustynny,/
<wers_wciety typ="6">w którym Bóg przemawiał --- Bóg!...</wers_wciety></strofa>
<strofa>SenJak się ranna mgła rozwiewa,/
<wers_wciety typ="6">tak i sen się rozwiał mój...</wers_wciety>/
W okna moje dzień zagląda,/
<wers_wciety typ="6">chłodny, jasny, pełny dzień ---</wers_wciety>/
Na ulicach wre już życie/
<wers_wciety typ="6">pod działaniem jego tchnień.</wers_wciety></strofa>
<strofa>Do codziennych zajęć wraca/
<wers_wciety typ="6">duch, co widział wieków znój</wers_wciety>/
W niezmierzonej świata kuźni,/
<wers_wciety typ="6">ponad którą --- w szerz i w wyż</wers_wciety>/
Krwawej chusty szmat powiewa/
<wers_wciety typ="6">lub się wznosi wielki krzyż...</wers_wciety></strofa>
</liryka_l></utwor>

