Lektury: Giaur przedmowa

Edytuj
Komentarze              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

<utwor><liryka_l>

<autor_utworu>George Gordon Byron</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Giaur[1]</nazwa_utworu>


<dedykacja><strofa><wyroznienie>Julianowi Niemcewiczowi</wyroznienie>/
w dowód głębokiego szacunku</strofa></dedykacja>

<motto_podpis>poświęca TŁUMACZ</motto_podpis><extra>skład niesemantyczny, do poprawienia podczas implementacji nowej wersji tagów; "tłumacz" kapitalikami - konieczność wprowadzenia wyróżnień różnego typu</extra>


<srodtytul>Przedmowa tłumacza</srodtytul>


<extra>przedmowy otagowane jako dlugi_cytat, żeby zachować zgodną numerację wersów; potrzeba możliwości zmian mastera w trakcie utworu</extra><dlugi_cytat><akap>O wpływie Byrona na całą tegoczesną literaturę przekonywają sie co dzień czytelnicy, bo widzą na wszystkich utworach późniejszych barwę i piętno tego wielkiego poety. O zaletach i wadach dzieł jego tyle ksiąg napisano, że z nich można by ułożyć małą bibliotekę: nie myślimy poruszać tej pleśni krytyczno panegirycznej, głęboko już zasypanej innymi ważniejszymi polemikami.</akap>

<akap>Ale tłumacz czuł się obowiązanym powiedzieć zdanie swoje o dziełach Autora pod jednym przynajmniej względem, --- pod względem moralnego ich charakteru i dążenia. Wiadomo, iż Byrona oskarżano o bezbożność i antysocjalizm[2]; zarzucano mu,że występnych ludzi wybierając na bohatyrów swoich pieśni, robił niejako apoteozę zbrodni; Fryderyk Szlegel[3] nazwał go emisariuszem Szatana, a wszyscy zgodzili się, że był apostołem sceptycyzmu.</akap>

<akap>Wszakże, jeśli sądząc dzieła pod względem sztuki, krytycy zwykli je odnosić do wieku, w którym wzięły początek, porównywać z dziełami spółczesnymi i poźniejszymi, należałoby równą[4] zachować metodę oceniając moralny charakter autorów.</akap>

<akap>Byron był dzieckiem przeszłego wieku; wszedł na świat w epoce moralnej najnieszczęśliwszej dla człowieka, dla poety. Właśnie wtenczas spadała zasłona po pierwszym akcie rewolucji. Straszna walka piśmienna i słowna przecięta została gilotynami i zagłuszona grzmotem wojny europejskiej. Stronnictwa osłabione wzajemnym mordem ustąpiły z placu boju; niedobitków Napoleon rozbroił i wziął na kagańce. Wszystko ucichło. Był to czas dziwnego odrętwienia; o tych wielkich pytaniach które świat zaburzyły, lękano się już mówić, zaprzestano myślić. Dzieła wszystkie ówczesne noszą cechę trwogi umysłowej i moralnego upadku. Są to niby rozmowy winowajców zamkniętych w więzieniu, którzy wstydzą się wspominać przeszłość, bo haniebna, --- boją się pomyślić o przyszłości, bo okropna, --- i bawią się gawędką o pogodzie i deszczu.</akap>

<akap>Dusza Byrona nie mogła żyć śród takiej literatury, gwałtem wyrywała się za jej sferę. Młody Autor, prześladowany od krytyków, ścigał ich wzajem, a z krytyków sądząc o czytelnikach, zaczął lekceważyć całą publiczność. Po tej kłótni autorskiej z literatami, nastąpił rozbrat moralny z ludźmi, którego szczegóły należą do biografii.</akap></dlugi_cytat>

<sekcja_swiatlo />

<poezja_cyt><strofa>Zalśniony gniewem, złorzecząc obłudzie./
Choć znał, zapomniał że są lepsi ludzie.</strofa></poezja_cyt>

<motto_podpis><tytul_dziela>Korsarz</tytul_dziela>, str. 98.</motto_podpis><extra>do zmiany podczas implementacji nowej wersji tagów</extra>

<sekcja_swiatlo />

<dlugi_cytat><akap>Odtąd zdało się Byronowi, że człowiek z sercem nie może żyć w towarzystwie, że musi uciec od świata lub mścić się nad nim. Odtąd bohatyrów swoich, dzieci duszy swojej, wychowywał na pustyni lub w jaskiniach łotrów.</akap>

<akap>Ale dzieci Byrona nie są to pospolici zbrodniarze, nie zimni egoiści albo szaleni fanatycy zakochani w swojej przewrotności i głupstwie. Poeta zostawia im jedną przynajmniej cnotę, jedno szlachetne uczucie, które ich mimowolnie z rodzajem ludzkim wiąże, które nie pozwala im pogrążyć się w zupełną moralną ciemność, i świecąc na dnie sumienia, tym wyraźniej daje widzieć wszystkie jego szczerby i plamy.</akap>

<akap>Ludzie Byrona mają <wyroznienie>sumienie</wyroznienie>. I tu jest główna różnica między naszym autorem i pisarzami przeszłego wieku. Przeszły wiek był solistą, a więc nie znał różnicy złego i dobrego, ćwiczył się tylko w rozumkowaniu, i za cel sobie położył, ze wszystkiego wytłumaczyć się, a raczej wygadać. Typem przeszłego wieku jest Panglos[5] Woltera. Ten Panglos, francuski Hiob, w największym spodleniu moralnym, nie traci dobrego humoru; walając się w śmieciach, i wypluwając zęby, zawsze pyszni się i cieszy się, że był i jest filozofem. Ludzie Byrona gardza taką sofisterią[6], czują, że są winni, cierpią; duma tylko nie dozwala im błagać przebaczenia, a czytelnik czuje, że do poprawy brak mu tylko czasu, bo wszyscy zbyt rychło giną. Czytelnik pewny jest, że Giaur, ani Korsarz, ani nawet Don-Juan nie skończyliby jak Panglos, albo Foblas.</akap>

<akap>I sceptycyzm Byrona różny jest od tej obojętności na wszystko co jest wysokie i piękne, od tej zwierzęcej nieczułości, którą soliści ochrzcili sceptycyzmem, a która jest tylko dobrowolną głucho-ślepotą. Cała filozofia przeszłego wieku dążyła do tego, ażeby ludzi, już pochlebstwem odwieść, już groźbą[7] i śmiechem odstraszyć od poszukiwania prawd wyższych i zasadniczych, ażeby wmówić, że te prawdy albo są do pojęcia niepodobne, albo niewarte dochodzenia. Byron pierwszy z poetów nie dał się zaspokoić taką solistyczną kondemnatą[8] myślenia i uczucia. Wielka zagadka świata, zagadka przeznaczeń rodu ludzkiego, przyszłego życia, stała mu zawsze przed oczyma. Poruszył on wszystkie zasadnicze pytania moralne i filozoficzne, pasował się ze wszystkimi trudnościami dogmatów i tradycji, klął i dąsał się jak Tytan Prometeusz, którego cień tak często lubił wywoływać. Nie rozwiązał sobie zagadnienia, nie uspokoił duszy; ależ mu brakło równie jak jego bohatyrom --- czasu! Może dlatego tylko nie sprawdziła się przepowiednia Walter-Skota[9].</akap>

<akap>Nie był tedy Byron kontynuatorem przeszłego wieku; owszem powiedzieć można, że ruch umysłowy dążący ku solisterii on jeden na drodze literatury zatrzymał i wstecz zawrócił. Odgłos powszechny nazwał Byrona Napoleonem Poetów, również Napoleona uznano za jedynego poetę Francji. Wiele wieków minie, nim się znajdzie ręka, która by jedno z tych bereł dźwignąć mogła.</akap>

<akap>Uważano, że w dwojakim sposobie sceptycyzm ukazuje się na świecie: raz jako mrok wilgotny i zimny, wróżący noc długą; drugi raz jako te chwilowe ściemnienie porankowe, połączone z powiewem orzeźwiającym, które zapowiada dzień. Byron wyobraża tę drugą epokę sceptyków, niepewnych w swoim dążeniu, ale pełnych ducha i szczerości.</akap></dlugi_cytat>


<srodtytul>Przedmowa autora</srodtytul>


<dlugi_cytat><akap>Rozerwane ułamki niniejszego poematu, składają powieść o smutnych losach branki muzułmańskiej, która za niewierność ukarana została sposobem tureckim, utopiona w morzu, i której zgonu pomścił się kochanek jej, młody wenecjanin. Zdarzenia podobne trafiały się dawniej często na Wschodzie; teraz rzadsze. Może kobiety muzułmańskie nauczyły się więcej ostrożności, może chrześcianie mniej są teraz pochopni do śmiałych przedsięwzięć miłosnych i mniej w nich szczęśliwi. Zdarzenie, które jest treścią naszej powieści, odnieść należy do owych czasów, kiedy wyspy Jońskie ulegały panowaniu Rzeczypospolitej Weneckiej, kiedy Arnauci[10] na chwilę wyparci z Morei, znowu, po bezskutecznym wtargnięniu Moskalów, zaczęli ją plądrować. Wiadomo, że odstrychnienie się Majnotów[11], obrażonych tym, że im zabroniono Mistrę rabować, ściągnęło nowe klęski na Grecję. Kraj ten stał się naówczas teatrem okrucieństw, których przykład trudno znaleźć, nawet w dziejach prawowiernego ludu muzułmańskiego.</akap></dlugi_cytat>

Przypisy

  1. <slowo_obce>Giaur</slowo_obce>, niewierny; tak muzułmanie nazywają chrześcijan.
  2. <slowo_obce>antysocjalizm</slowo_obce> --- dążenia antyspołeczne.
  3. Fryderyk Szlegel --- Karl Wilhelm Friedrich von Schlegel (1772--1829), niemiecki krytyk literacki i poeta, uczony, filozof oraz językoznawca, który wraz ze swym bratem, Augustem Wilhelmem Schleglem w sposób znaczący wpłynął na ukształtowanie nowego, charakterystycznego dla romantyzmu, stylu myślenia o literaturze. Nazwisko jego zostało tu spolszczone, zgodnie z manierą przyjętą w XIX w.
  4. <slowo_obce>równa</slowo_obce> --- tu: taka sama.
  5. <slowo_obce>Panglos</slowo_obce> --- Po polsku: Wszystkomowny albo Najżyczliwszy.
  6. <slowo_obce>sofisteria</slowo_obce> --- dowodzenie za pomocą sofizmatów, czyli sformułowań pozornie logicznych i prawdziwych, ale zawierających ukryty błąd w rozumowaniu. Schopenhauer w swej <tytul_dziela>Erystyce</tytul_dziela> podaje jako jeden z przykładów rozumowanie: ,,Każde światło można zgasić. Rozum jest światłem. Każdy rozum można zgasić".
  7. <slowo_obce>już pochlebstwem (...) już groźbą</slowo_obce> --- albo... albo...
  8. <slowo_obce>kondemnata</slowo_obce> --- potępienie; dawn. praw. zaoczny wyrok skazujący.
  9. <slowo_obce>Walter-Skot</slowo_obce> --- Walter Scott (1771--1832) ogromnie popularny w XIX w. powieściopisarz, twórca stylu powieści historycznej, w której fakty wymieszane były z legendami, ludowymi wierzeniami i wątkami fabularnymi; jego nazwisko pojawia się tu w zdeformowanej, wygodnie spolszczonej formie. Nie wiadomo o jaką przepowiednię Waltera Scotta chodziło tu tłumaczowi.
  10. Arnauci --- nazwa Albańczyków, powszechnie używana w Turcji.
  11. Majnoci --- mieszkańcy dawnej Lakonii, uchodzący za potomków Spartan.