Lektury: Dziady. Widowisko. Część I

Edytuj
Komentarze              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

<utwor><dramat_wierszowany_l>

<autor_utworu>Adam Mickiewicz</autor_utworu>

<nazwa_utworu>Dziady. Widowisko, część I</nazwa_utworu>



Prawa strona teatru --- Dziewica w samotnym pokoju --- na boku ksiąg mnóstwo, fortepiano, okno z lewej strony w pole; na prawej wielkie zwierciadło; świeca gasnąca na stole i księga rozłożona (romans Valerie)


<naglowek_osoba>DZIEWICA</naglowek_osoba>

<kwestia>

wstaje od stołu

<strofa>Świeco niedobra! właśnie pora była zgasnąć!/
I nie mogłam doczytać --- czyż podobna zasnąć?/
Waleryjo! Gustawie! anielski Gustawie!/
Ach, tak mi często o was śniło się na jawie,/
A przez sen --- będę z wami, Pan Bóg wie dopóki!/
Smutne dzieje! Jak smutnej są źródłem nauki!</strofa>

po pauzie, z niesmakiem

<strofa>Po co czytam? Już koniec przezieram z daleka!/
Takich kochanków tutaj</strofa>

wskazuje ziemię

<strofa><wers_cd>cóż innego czeka?</wers_cd>/
Kobieta, Kochanek, MarzenieWaleryjo! ty przecież spomiędzy ziemianek/
Zazdrości godna! Ciebie ubóstwiał kochanek,/
O którym inna próżno całe życie marzy,/
Którego rysów szuka w każdej nowej twarzy,/
I w każdym nowym głosie nadaremnie bada/
Tonu, który jej duszy brzmieniem odpowiada./
Bo ich twarze tchną głazem, jak Meduzy głowa,/
Nad słotny deszcz jesienny zimniejsze ich słowa!</strofa>

<strofa>Młodość, Rozczarowanie, SamotnikCo dzień z pamiątką nudnych postaci i zdarzeń/
Wracam do samotności, do książek --- [do] marzeń,/
Jak podróżny, śród dzikiej wyspy zarzucony,/
Co rana wzrok i stopę niesie w różne strony/
Azali gdzie istoty bliźniej nie obaczy,/
I co noc w swą jaskinią[1] powraca w rozpaczy.</strofa>

<strofa>Szalony, niech ukocha swe samotne ściany/
I nie targa łańcucha, by nie drażnić rany. ---</strofa>

<strofa>Witajże, ma jaskinio --- na wieki zamknięci,/
Nauczmy się więźniami stać się z własnej chęci ---/
Czyż nie znajdziem zatrudnień? Mędrce dawnych wieków/
Zamykali się szukać skarbów albo leków/
I trucizn --- my niewinni młodzi czarodzieje/
Szukajmy ich, by otruć własne swe nadzieje./
Książka, Marzenie, Poezja, Samobójstwo, ZmartwychwstanieA jeżeli do grobu wstęp wiar[ą] zawarty,/
Pochowajmy swą duszę za życia w te karty./
Można pięknie zmartwychwstać i po takim zgonie,/
I przez ten grób jest droga na Elizu błonie[2]./
Zamieszkałym śród cieniów zmyślonego świata/
Nudnej rzeczywistości nagrodzi się strata./
Cieniów? Nigdyż nie było między ziemską bracią/
Takich cieniów, śmiertelną więzionych postacią?/
Dusze ich wzięłyż bytność z poetów wyroku./
Kształty odlaneż tylko z pięknych słów obłoku?/
Nie mogę przyrodzenia[3] tą myślą obrażać,/
Nie mogę bluźnić Twórcy --- i siebie znieważać.</strofa>

<strofa>Kondycja ludzka, Obraz świata, SerceW przyrodzeniu, powszechnej ciał i dusz ojczyźnie,/
Wszystkie stworzenia mają swe istoty bliźnie:/
Każdy promień, głos każdy, z podobnym spojony,/
Harmoniją ogłasza przez farby i tony;/
Pyłek [każdy] błądzący śród istot ogromu,/
Padnie w końcu na serce bliźniego atomu;/
A tylko serce czułe z dozgonną tęsknotą/
W rodzinie tworów jedną ma zostać sierotą?/
Twórca mi dał to serce, choć w codziennym tłumie/
Nikt poznać go nie może, bo nikt nie rozumie,/
Dusza, Miłość, Miłość platonicznaJest i musi być kędyś, choć na krańcach świata,/
Ktoś, co do mnie myślami wzajemnymi lata!</strofa>

<strofa>O, gdybyśmy dzielące rozerwawszy chmury,/
Choć przed zgonem tęsknymi spotkali się pióry,/
Lub słowem tylko, wzrokiem, --- dosyć jednej chwili,/
Dosyć, by się dowiedzieć tylko, żeśmy żyli./
Wtenczas dusza, co ledwie czucia swe ogarnia,/
W której rozkosze truje wiązadeł męczarnia,/
Z ciemnej, głuchej jaskini stałaby się rajem!/
Jakby miło poznawać, zwiedzać ją nawzajem,/
I cokolwiek pięknego w myślach zajaśnieje,/
Co ślachetnego mają tajne serca dzieje,/
Rozświecić przed oczyma kochanej istoty,/
Jak wyłamane z piersi kryształów klejnoty!/
Wtenczas przeszłość do życia moglibyśmy wcielić/
Spomnieniem; można by się z przyszłości weselić/
W przeczuciu, a obecnym chwil lubych użyciem/
Łącząc wszystko, żyć całym i zupełnym życiem;/
Bylibyśmy jak lotne tchnienia, co je rosa/
Wiosennym zionie rankiem, dążące w niebiosa,/
Lekkie i niewidome, lecz, kiedy się zlecą, ---/
Spłoną i nową iskrę pośród gwiazd rozświecą.</strofa></kwestia>


Na lewą stronę teatru wchodzi Chór wieśniaków niosących jedzenia i napoje; Starzec pierwszy z chóru na czele


<naglowek_osoba>Chłop, Ksiądz, Obrzędy, Obyczaje, Szlachcic, Tajemnica, Wierzenia GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,/
Z czujnym słuchem, z bacznym okiem/
Spieszmy się w tajnym obrzędzie,/
Z cichym pieniem, wolnym krokiem;/
Wszak nie nucim po kolędzie,/
Nucimy piosnkę żałoby;/
Nie do dworu z nowym rokiem, ---/
Ze łzami idziem na groby.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Póki ciemno, głucho wszędzie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Spieszmy się w tajnym obrzędzie.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spieszmy cicho i powoli,/
Poza cerkwią, poza dworem,/
Bo ksiądz gusłów nie dozwoli,/
Pan się zbudzi nocnym chorem./
Zmarli tylko wedle woli/
Spieszą, gdzie ich guślarz woła;/
Żywi są na pańskiej roli,/
Cmentarz pod władzą kościoła.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Póki ciemno, głucho wszędzie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Spieszmy się w tajnym obrzędzie.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHOR MŁODZIEŃCÓW</naglowek_osoba>

<kwestia>

do Dziewczyny, ob. Romantycznośćob. Romantyczność --- słowa te wskazują na łączność postaci Dziewczyny z Karusią rozpaczającą w Romantyczności po śmierci kochanka.

<strofa><wers_wciety>Małżeństwo, Śmierć, Wdowa, ŻałobaNie łam twych rączek, niewiasto młoda,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie płacz, i oczek, i dłoni szkoda.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Te oczki innym źrenicom błysną,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Te rączki inną prawicę ścisną.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Od lasu para gołąbków leci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Para gołąbków, a orlik trzeci:</wers_wciety>/
<wers_wciety>Uszłaś, gołąbko, spojrzy[4] do góry,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Czy jest za tobą mąż srebrnopióry?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie płacz, nie wzdychaj w próżnej żałobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nowy małżonek grucha ku tobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nóżki z ostrogą, szyją[5] mu wieńczy</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wstążka błękitna, a kolor tęczy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Róża z fijałkiem na letniej łące</wers_wciety>/
<wers_wciety>Podają sobie dłonie pachnące,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Pieszy robotnik kosi dąbrowę,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Zranił małżonka, zostawił wdowę.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Płaczesz i wzdychasz w próżnej żałobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wysmukły narcyz kłania się tobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jasną źrenicą śród polnych dzieci</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak księżyc między gwiazdami świeci.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie łam twych rączek, niewiasto młoda,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie płacz, i rączek, i oczu szkoda.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Ten, po kim płaczesz, wzajem nie błyśnie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Okiem ku tobie, ręki nie ściśnie.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>On ciemny krzyżyk w prawicy trzyma,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A miejsca w niebie szuka oczyma.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Dla niego na mszę daj, młoda wdowo,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A dla nas żywych piękne daj słowo.</wers_wciety></strofa>

do Starca

<strofa><wers_wciety>Młodość, Przemijanie, Starość, Nauka, DziedzictwoNie tęsknij, starcze, prosiemy młodzi,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tęsknota sercu i myślom szkodzi;</wers_wciety>/
<wers_wciety>W tym sercu dla nas żyją przykłady,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Dla nas w tych myślach jest skarbiec rady.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Stary dąb zruca powiewne szaty,</wers_wciety>/
<wers_wciety>O cień go proszą trawy i kwiaty:</wers_wciety>/
<wers_wciety>,,Nie znam was, dzieci nowego rodu,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Czyliście warte cienia i chłodu,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie takie rosły dawnymi laty</wers_wciety>/
<wers_wciety>Pod mą zasłoną trawy i kwiaty".</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Przestań narzekać, niesłuszny w gniewie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak było dawniej, nikt o tym nie wie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Uwiędną jedni, powschodzą inni,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Chociaż mniej piękni, cóż temu winni?</wers_wciety>/
<wers_wciety>Strzeż naszej barwy, ciesz się z okrasy,</wers_wciety>/
<wers_wciety>A z nas dawniejsze wspominaj czasy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie wzdychaj, starcze, w próżnej tęsknocie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wielu straciłeś, zostały krocie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie całe twoje szczęście jest w grobie,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie tam są wszyscy znajomi tobie.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Weź trochę szczęścia od nas szczęśliwych,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Szukaj umarłych pośród nas żywych.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUŚLARZ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Kto błądząc po życiu kraju,/
Chciał pilnować prostej drogi,/
Choć mu los wedle zwyczaju/
Wszędzie siał ciernie i głogi;</strofa>

<strofa>Nareszcie po latach wielu,/
W licznych troskach, w ciężkich nudach,/
Zapomniał o drogi celu,/
Aby znaleźć wczas[6] po trudach;</strofa>

<strofa>Życie snem, RozczarowanieKto z ziemi patrzył ku słońcu,/
Marzył nieba i gwiazd loty/
I nie znał ziemi, aż w końcu,/
Kiedy wpadł w otchłań ciemnoty;</strofa>

<strofa>Kto żalem pragnął wydźwignąć,/
Co znikło w przeszłości łonie,/
Kto żądzą pragnął doścignąć,/
Co ma przyszłość w tajnym łonie;</strofa>

<strofa>Kto poznał swój błąd niewcześnie,/
O gorszej myśli poprawie,/
Mruży oczy, by żyć we śnie/
Z tym, czego szukał na jawie;</strofa>

<strofa>Kto marzeń tknięty chorobą,/
Sam własnej sprawca katuszy,/
Darmo chciał znaleźć przed sobą,/
Co miał tylko w swojej duszy; ---</strofa>

<strofa>Tajemnica, Wierzenia, Mądrość Kto wspominasz dawne chwile,/
Komu się o przyszłych marzy,/
Idź ze świata ku mogile,/
Idź od mędrców do guślarzy!</strofa>

<strofa>Mrok tajemnic nas otacza,/
Pieśń i wiara przewodniczy,/
Dalej z nami, kto rozpacza,/
Kto wspomina i kto życzy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>DZIECIĘ</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wróćmy lepiej do chaty, coś tam od kościoła/
Błysnęło, ja się boję, coś po lesie woła./
CmentarzJutro pójdziem na cmentarz, ty swoim zwyczajem/
Dumać, ja zdobić krzyże kwiatami i majem[7].</strofa>

<strofa>SierotaMówią, że dzisiaj w nocy umarłych spotkamy,/
Ja ich nie znam, ja własnej nie pamiętam mamy,/
StarośćTy oczy w dzień masz słabe, pragnąłbyś daremnie/
Dawno widzianych ludzi rozeznać po ciemnie[8].</strofa>

<strofa>I słuch masz słaby. Pomnisz? dwie temu niedziele[9]/
Zebrało się i krewnych i sąsiadów wiele/
Urodziny twe święcić; tyś w milczeniu siedział,/
Nic nie słyszał, nikomu nic nie odpowiedział.</strofa>

<strofa>Zapytałeś na koniec, po co ta gromada/
Zeszła się w dzień powszedni? i czy mrok już pada?/
Przemijanie, ŚmierćA my przyszli winszować i od kilku godzin/
Słońce zaszło, i był to dzień twoich urodzin.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STARZEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Od tego dnia, ach, jakżem daleko odpłynął!/
Wszystkiem znajome lądy i wyspy ominął,/
Wszystkie dziedziczne skarby znikły w czasu toniach;/
Cóż mnie po waszych twarzach, i głosach, i dłoniach?/
Twarze, którem z dzieciństwa ukochać przywykał,/
Dłonie, co mię pieściły, głos, co mię przenikał,</strofa>

<strofa>Gdzież są? Zgasły, przebrzmiały, zmieniły się, starły./
Nie wiem, czym pośród trupów, czylim sam umarły./
Ale inny świat rzucam, aniżelim zastał;/
Nieszczęsny, kto częściami do mogiły wrastał!/
Twój jeszcze głos, mój wnuku, ostatnia pociecho,/
Jak po umarłej pieśniach niemowlęce echo./
Tuła się i głos matki powtarzając kwili./
Lecz i ty mię porzucasz, jak inni rzucili.</strofa>

<strofa>Cmentarz, GróbPójdę sam; kto w dzień błądzi i żywych nie słyszy,/
Widzi w nocy, zna język grobowej zaciszy./
Nie zabłądzę, wszak co rok chodziłem tą drogą:/
Zrazu jak ty, mój synu, z niemowlęcą trwogą,/
Potem jak chłopiec pełen ciekawej ochoty,/
Potem z tęsknotą, teraz nawet bez tęsknoty,/
Bez żalu; cóż mię wiedzie? jakiś zapęd nowy,/
Ciemne przeczucie, może to instynkt grobowy./
Znajdę cmentarz i coś mi w głębi serca wróży,/
Że nazad już nie będę potrzebował stróży./
Ale nim się rozłączym, twe służby dziecięce/
Nagrodzę, pódź, mój synu, uklęknij, złóż ręce.</strofa>

<strofa>ModlitwaBoże! Coś mi rozkazał spełnić kielich życia/
I zbyt wielki, zbyt gorzki dałeś mi do picia,/
Jeśli względów twojego miłosierdzia godna/
Cierpliwość, z którą gorycz wychyliłem do dna,/
Jedynej, lecz największej śmiem żądać nagrody:/
Pobłogosław wnukowi --- niechaj umrze młody!</strofa>

<strofa>Bądź zdrów; stój i raz jeszcze ściśni dziada rękę!/
ŚpiewDaj mi twój głos usłyszeć --- zaśpiewaj piosenkę/
Ulubioną i tyle powtarzaną razy,/
O zaklętym młodzieńcu, przemienionym w głazy.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>[DZIECIĘ]</naglowek_osoba>

śpiewa


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC ZAKLĘTY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Wyłamawszy zamku bramy,/
<wers_wciety>Twardowski błądził śród gmachów[10],</wers_wciety>/
<wers_wciety>Biegł na wieże, schodził w jamy:</wers_wciety>/
Co tam czarów! co tam strachów!</strofa>

<strofa>W jednem sklepisku[11] zapadłem ---/
<wers_wciety>Jak dziwny rodzaj pokuty ---</wers_wciety>/
Na łańcuchu, przed zwierciadłem/
<wers_wciety>Stoi młodzieniec okuty.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Stoi, a z ludzkiej postaci,/
<wers_wciety>Mocą czarownych omamień,</wers_wciety>/
Coraz jakąś cząstkę traci/
<wers_wciety>I powoli wrasta w kamień.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Aż do piersi był już głazem,/
<wers_wciety>A jeszcze mu błyszczą lica</wers_wciety>/
Męstwa i siły wyrazem;/
<wers_wciety>Czułością świeci źrenica.</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Kto jesteś? zaklęty rzecze,/
<wers_wciety>Coś te gmachy zdobył śmiało,</wers_wciety>/
Gdzie tak mnogie pękły miecze,/
<wers_wciety>Tylu wolność postradało".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Kto jestem? o, drży świat cały/
<wers_wciety>Przed mą szablą, na me słowa</wers_wciety>/
Wielkiej mocy, większej chwały:/
<wers_wciety>Jestem rycerzem z Twardowa".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Z Twardowa?... za moich czasów/
<wers_wciety>Nie słyszałem o nazwisku,</wers_wciety>/
Ni śród wojennych zapasów,/
<wers_wciety>Ni na rycerskim igrzysku.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Nie zgadnę, jak długie lata/
<wers_wciety>Mogłem w więzieniu przesiedzieć;</wers_wciety>/
Ty świeżo wracasz ze świata:/
<wers_wciety>Musisz mi o nim powiedzieć.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Czy dotąd Olgierda ramię,/
<wers_wciety>Naszą Litwę wiodąc w pole,</wers_wciety>/
Po dawnemu Niemcy łamie,/
<wers_wciety>Tratuje stepy mogole?"</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Olgierd? Ach, już przeminęło/
<wers_wciety>Dwieście lat po stracie męża,</wers_wciety>/
Lecz z jego wnuków Jagiełło/
<wers_wciety>Teraz walczy i zwycięża".</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Co słyszę? Jeszcze dwa słowa:/
<wers_wciety>Może w twych błędnych obiegach</wers_wciety>/
Byłeś, rycerzu z Twardowa,/
<wers_wciety>Na Świtezi naszej brzegach?</wers_wciety></strofa>

<strofa>Czy tam ludzie nie mówili/
<wers_wciety>O Poraju silnej ręki[12]</wers_wciety>/
I o nadobnej Maryli,/
<wers_wciety>Której on ubóstwiał wdzięki?"</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Młodzieńcze, nigdzie w tym kraju,/
<wers_wciety>Od Niemna po Dniepru krańce,</wers_wciety>/
Nie słyszałem o Poraju/
<wers_wciety>Ani o jego kochance.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Czary, LustroPo co pytać, czasu strata,/
<wers_wciety>Gdy cię wyrwę z tej opoki,</wers_wciety>/
Wszystkie ciekawości świata/
<wers_wciety>Własnymi odwi[e]dzisz kroki.</wers_wciety></strofa>

<strofa>Znam czarodziejską naukę,/
<wers_wciety>Wiem dzielność tego zwierciadła[13],</wers_wciety>/
Wraz go na drobiazgi stłukę,/
<wers_wciety>By z ciebie ta larwa spadła".</wers_wciety></strofa>

<strofa>To mówiąc, nagłym zamachem/
<wers_wciety>Dobył miecza i przymierza,</wers_wciety>/
Ale młodzieniec z przestrachem ---/
<wers_wciety>,,Stój!" --- zawołał na rycerza.</wers_wciety></strofa>

<strofa>,,Weźmi zwierciadło ze ściany/
<wers_wciety>I podaj go w moje ręce,</wers_wciety>/
Niech sam skruszę me kajdany/
<wers_wciety>I uczynię koniec męce".</wers_wciety></strofa>

<strofa>Wziął i westchnął, twarz mu zbladła/
<wers_wciety>I zalał się łez strumieniem,</wers_wciety>/
I pocałował zwierciadło ---/
<wers_wciety>I cały stał się kamieniem.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>CHÓR MŁODZIEŻY</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_wciety>Tu guślarz kazał młodzieży</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tam na wzgórku wioska leży,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Stanąć na drogi połowie:</wers_wciety>/
<wers_wciety>A tam mogilnik w dąbrowie.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>MłodośćMiędzy kolebką i groby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Młody nasz wiek w środku stoi;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Śród wesela i żałoby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Stójmyż w środku, bracia moi!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nie godzi się do wsi wracać,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie godzi się biec w ich ślady.</wers_wciety>/
<wers_wciety>Tu będziemy święcić Dziady</wers_wciety>/
<wers_wciety>I piosnkami noc ukracać.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Będziemy idących witać</wers_wciety>/
<wers_wciety>I powracających pytać,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Lękliwym rozpędzać trwogę,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Błędnym pokazywać drogę. ---</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Zaszło słońce, biegą dzieci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Idą starce, płaczą, nucą,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Lecz znowu słońce zaświeci,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Wrócą dzieci, starce wrócą.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Nim dojdzie siwizny dziecię,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nim starego dzwon powoła,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jeszcze ich spotka na świecie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Niejedna chwilka wesoła.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>MłodośćAle kto z nas w młode lata</wers_wciety>/
<wers_wciety>Nie działa rzeźwym ramieniem,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Ale sercem i myśleniem,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Taki zgubiony dla świata.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Kto jak zwierz pustyni szuka,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak pugacz[14] po nocy lata,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Jak upiór do trumny puka,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Taki zgubiony dla świata.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>Kto w młodości pieśń żałoby</wers_wciety>/
<wers_wciety>Raz zanucił, wiecznie nuci;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Kto młody odwiedza groby,</wers_wciety>/
<wers_wciety>Już z nich na świat nie powróci</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety>ObyczajeNiech więc dzieci i ojcowie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Idą w kościół z prośbą, z chlebem;</wers_wciety>/
<wers_wciety>Młodzi, na drogi połowie</wers_wciety>/
<wers_wciety>Zostaniem pod czystym niebem.</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>ŚpiewPIEŚŃ STRZELCA[15]</naglowek_osoba><extra>do rozważenia</extra>
<kwestia><strofa><wers_wciety typ="3">Śród wzgórzów i jarów,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">I dolin, i lasów,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Śród pienia ogarów</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">I trąby hałasów:</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Na koniu, co lotem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Sokoły zadumi[16],</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">I z bronią, co grzmotem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pioruny zatłumi;</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Wesoły jak dziecko,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Jak rycerz krwi chciwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Odważnie, zdradziecko</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Bój zaczął myśliwy.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Witajcież rycerza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pagórki i niwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Król lasów, pan zwierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech żyje myśliwy!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Czy w niebo grot zmierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Czy w knieje i smugi[17],</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Stąd leci grad pierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Stąd płyną krwi strugi.</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Kto w puszczy dojedzie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Odyńca bez trwogi?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kto kudły niedźwiedzie</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Podesłał pod nogi?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Czyj dowcip gnał rojem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Lataczów do sideł?</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Kto wstępnym wziął bojem</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Sztandary ich skrzydeł?</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Witajcież rycerza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Pagórki i niwy,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Król lasów, pan zwierza,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Niech żyje myśliwy!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="3">Dalejże, dalejże, z tropu w trop,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Z tropu w trop, dalejże, dalejże!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="3">Dalejże, dalejże, z tropu w trop,</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="4">Z tropu w trop, hop, hop!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Spolowałem piosenkę! Nie będą się gniewać/
Myśliwi, że do domu wracam bez zwierzyny./
Jak tylko wrócę, zaraz muszę im zaśpiewać. ---/
BłądzenieLecz gdzież zaszedłem? nigdzie śladu ni drożyny./
Hola! jak w kniei głucho --- ni trąby, ni strzału./
Zbłądziłem --- otóż skutek wieszczego zapału!/
Goniąc muzę, wyszedłem z obławy. --- Mróz ciśnie./
Trzeba ogień nałożyć; gdy światło zabłyśnie,/
Nuż jaki spółtowarzysz z myśliwej czeladzi/
Błądzi jak ja, ten ogień razem nas sprowadzi,/
Łacniej drogę znajdziemy./
<wers_cd>O mój przyjacielu!</wers_cd>/
Takich jak ty myśliwych nie znalazłbyś wielu./
Oni z lasu nie zwykli spoglądać w obłoki,/
Ogarami na piękne polować widoki;/
Z jednym zawsze zamiarem i z jedyną żądzą,/
Na ziemi tropią zdobycz --- tym lepiej --- nie błądzą!/
UcztaPewnie już z rzeźwym sercem i spoconym czołem/
Dzienną zabawę kończą za biesiadnym stołem./
Każdy chlubi się z przeszłych lub przyszłych zdobyczy,/
Każdy swe trafne strzały, cudze pudła liczy;/
Żartują z siebie głośno lub szepcą do ucha;/
Wszyscy mówią, a jeden stary ojciec słucha./
FlirtA jeśli się pod koniec uprzykrzyły łowy,/
Natenczas do sąsiadek --- uśmiechy, rozmowy./
Czasem strzelecka miłość --- wędrowna ptaszyna,/
Serce przelotem zwiedzi --- tak mija godzina,/
I tydzień, i rok przeszły, --- tak bywało wczora,/
Tak jest dzisiaj i będzie każdego wieczora./
Szczęśliwi! ---/
<wers_cd>Błądzenie, Melancholia, SamotnikA ja... czemuż nie jestem jak oni?</wers_cd>/
Wyjechaliśmy razem --- cóż mię w pole goni?/
Ach, nie zabawy ścigam --- uciekam od nudy;/
Nie rozkosze myśliwskie lubię --- ale trudy./
Że się myśli, a przynajmniej że się miejsce zmienia,/
I że tu nikt mojego nie śledzi marzenia,/
Łez pustych, które nie wiem, skąd w oczach zaświecą,/
Westchnień bez celu, które nie wiem, kędy lecą./
Nie do sąsiadek pewnie! na wiatry, na gaje,/
Ku marzeniom!.../
<wers_cd>Myśl dziwna! Zawsze mi się zdaje,</wers_cd>/
Że ktoś łzy moje widzi i słyszy westchnienia,/
I wiecznie około mnie krąży na kształt cienia.</strofa>

<strofa>Ileż razy w dzień cichy szeleszczą na łące/
Jakoby nimfy jakiejś stopki latające;/
Spojrzę: chwieją się kwiaty i podnoszą głowy,/
Jakby z lekka trącone. --- Nieraz śród alkowy/
Samotny książkę czytam; książka z rąk wypadła,/
Spojrzałem i mignęła naprzeciw zwierciadła/
Lekka postać, szepnęła jej powietrzna szata./
Nieraz dumałem w nocy; gdy się myśl rozlata,/
Wzdycham, i coś westchnieniem dawało znak życia,/
Serce biło i czułem drugie serca bicia,/
Słowo nawet częstokroć, niewyraźnie, głucho,/
Jak przelot nocnej muszki pogłaska mi ucho!...</strofa>

<strofa>Zasnąłem we mgle jasnej; z góry i z daleka/
Coś błyszczy, choć widocznych kształtów nie obleka;/
I czuję promień oczu i uśmiech oblicza!/
Kochanek romantyczny, Marzenie, Miłość, Życie snemGdzież jesteś, samotności córo tajemnicza?</strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Niechaj się twój duch uwieńczy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Choćby marnym, nikłym ciałem;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Okryj się choć rąbkiem tęczy</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Lub jasnym źródła kryształem!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Niechaj twojej blask obsłony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Długo, długo w oczach stoi!</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Niech twych ust rajskimi tony</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Długo, długo słuch się poi!</wers_wciety></strofa>

<strofa><wers_wciety typ="2">Świeć mi, słońca niech źrenica</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Olsnie[18] marz[ąc] twoje lica;</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Piej, syreno! w lubych głosach</wers_wciety>/
<wers_wciety typ="2">Usnę, marzyć o niebiosach!</wers_wciety></strofa>

<strofa>Ach, gdzie cię szukać? ---i od ludzi ucieknę,/
Ach, bądź ty ze mną, świata się wyrzeknę!</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MYŚLIWY CZARNY[19]</naglowek_osoba>

<kwestia>

śpiewa

<strofa>Latasz, mój ptaszku, za wysoko latasz,/
<wers_wciety>A czy znasz dzielność swoich skrzydełek?</wers_wciety>/
Spojrzy na ziemię, którą tak pomiatasz,/
<wers_wciety>Co tam wabików, co tam sidełek!</wers_wciety></strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>MŁODZIENIEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola! słychać śpiewania, hej! wszelki duch żywy!/
Ozwij się, bracie, kto jesteś?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Myśliwy,</wers_cd>/
Równej jak ty ochoty, większej trochę mocy./
Kochanek, MiłośćObadwa polujemy, chociaż ty w poranki/
Jedziesz na świat, ja łowy rozpoczynam w nocy,/
Ty czyhasz na zwierzęta, a ja --- na kochanki.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Nie wiem, czy dobre miejsce wybrałeś na łowy,/
Ale nie chcę przeszkadzać, więc szczęśliwej drogi.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Hola, kolego! nie bądź taki raptusowy[20]./
Jest że to grubijaństwo albo skutek trwogi?/
Pierwiej mię sam zawołał, a teraz ucieka.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Ja miałbym ciebie wołać?</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa><wers_cd>Słyszałem z daleka,</wers_cd>/
Żeś wołał; kogo? na co? nie wiem doskonale,/
Dosyć, że posłyszałem westchnienia i żale./
Dorosłość, Młodość, StarośćJestem jak ty myśliwcem, byłem kiedyś młody,/
Znam więc twego rzemiosła i wieku przygody./
Musisz mieć coś na sercu, rozmówmy się szczerze./
Pewnie [cię] zabłąkało w kniei jakie zwierzę?/
Bracie, ja sam błądziłem, znam zwierzęta różne,/
Skrzydlate i piechotne, czworo-- i dwunożne./
A jeśli nic nie gonisz, pewno rad byś gonił?/
Ej, czy cię widok pustej torby nie zapłonił?/
Wstyd młodemu niczego dotąd nie zastrzelić?/
Przyznaj się, ja ci mogę w potrzebie udzielić.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Obcy, PrzyjaźńDzięki --- od nieznajomych nie żądam pomocy,/
Nie zabieram przyjaźni tak rychło i w nocy;/
I nie rozumiem, co twe słowa mają znaczyć.</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>STRZELEC</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Jeżeliś niepojętny, będę się tłumaczyć./
Jeżeli mi nie ufasz, będę szczerszy z tobą...:/
Wiedz naprzód, iż gdzie stąpisz, jest wszędzie nad tobą/
Pewna istota, która z oczu cię [nie] traci,/
I że chce ciebie w ludzkiej nawiedzić postaci,/
Jeżeli to, coś przyrzekł[21], zachowasz niezłomnie...</strofa></kwestia>


<naglowek_osoba>GUSTAW</naglowek_osoba>
<kwestia><strofa>Przebóg! co to ma znaczyć?... Nie zbliżaj się do mnie!</strofa></kwestia>


<nota><akap>I na tym się rękopis kończy</akap></nota><extra>do rozważenia</extra>

</dramat_wierszowany_l></utwor>

Przypisy

  1. <slowo_obce>w... jaskinią</slowo_obce> --- dawna forma B. r.ż., częsta u Mickiewicza; dziś: w jaskinię.
  2. <slowo_obce>Elizu błonie</slowo_obce> --- Elizjum, Pola Elizejskie; w mit. gr. część Hadesu, w której przebywały dusze zacnych zmarłych, ludzi dobrych za życia.
  3. <slowo_obce>przyrodzenia</slowo_obce> --- natury, pojmowanej podówczas jako zespół pierwiastków materialnych i duchowych; stąd Dziewica nazywa je ,,powszechną ojczyzną ciał i dusz".
  4. <slowo_obce>spojrzy</slowo_obce> --- stpol. forma trybu rozkazującego: spojrzyj.
  5. <slowo_obce>szyją</slowo_obce> --- dawna forma B.; dziś: szyję.
  6. <slowo_obce>wczas</slowo_obce> --- odpoczynek.
  7. <slowo_obce>majem</slowo_obce> --- zielenią.
  8. <slowo_obce>po ciemnie</slowo_obce> --- po ciemku (por. ciemno).
  9. <slowo_obce>dwie... niedziele</slowo_obce> --- w mowie ludu: dwa tygodnie.
  10. <slowo_obce>śród gmachów</slowo_obce> --- gmach, tu w dawniejszym znaczeniu (z niem.): komnata.
  11. <slowo_obce>sklepisko</slowo_obce> --- sklepiona piwnica.
  12. Poraj --- jak wiemy z <tytul_dziela>Pana Tadeusza</tytul_dziela> (k. IV w. 351), był herbem Mickiewiczów. --- <slowo_obce>silnej ręki</slowo_obce> w średniowieczu częsty przydomek (<slowo_obce>manu fortis</slowo_obce>), podnoszący męstwo rycerza.
  13. <slowo_obce>Wiem dzielność... zwierciadła</slowo_obce> --- Znam siłę jego magiczną.
  14. <slowo_obce>pugacz</slowo_obce> --- puchacz, sowa.
  15. <slowo_obce>Pieśń strzelca</slowo_obce> --- poeta przerobił ją po latach i ogłosił jako samodzielny utwór w wydaniu z 1829 r.
  16. <slowo_obce>zadumi</slowo_obce> --- wprawi w zdumienie.
  17. <slowo_obce>smugi</slowo_obce> --- ze staropolszczyzny: pole uprawne, wyciągnięte w długie niwy.
  18. <slowo_obce>niech źrenica olsnie...</slowo_obce> --- niech oko oślepnie, marząc o twojej twarzy.
  19. <slowo_obce>Myśliwy czarny</slowo_obce> --- wyobraża złego ducha. W operze romantycznej tego okresu (1821) <tytul_dziela>Wolny strzelec</tytul_dziela> K. M. Webera występuje Samiel, zły duch, zwany Czarnym Myśliwym.
  20. <slowo_obce>raptusowy</slowo_obce> --- porywczy, gwałtowny.
  21. <slowo_obce>coś przyrzekł</slowo_obce> --- mianowicie wyrzec się świata; por. w. 448.UNIQ7a3bcdee24882d67-uwaga-000000A2-QINU