Dyskusja_matematyka: Model modułu

Edytuj
Zobacz komentowaną stronę              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

Pytanie: czy moduł rzeczywiście powinien być ma 4 lekcje? TG 18:03, 21 cze 2007 (CEST)

Modułowość podręcznika ważna jest nie tylko na końcu, gdy dochodzi do jego wykorzystywania w szkole, ale także na etapie pisania. Ogólna zasada współpracy w otwartych społecznościach mówi, ze im mniejszy moduł, tym większa szansa na jego szybkie ukończenie. Idealnym rozmiarem modułu jest taki, by jeden autor mógł go stworzyć w jeden wolny wieczór. Dlatego naszym celem na tym etapie powinno być także podzielenie materiału na jak najmniejsze elementy, które będzie można potem realizować. Nie wiem, czy ten podział materiału dla autorów musi sie pokrywać z naszymi modułami w podręczniku - być może nie, a być może tak. Ale trzeba to poddać dyskusji, no i wymyśleć jakąś sensowną terminologię odróżniającą "moduł autora" od "modułu podręcznika"... Lipszyc 00:51, 6 lip 2007 (CEST)

Czy my się przypadkiem nie śpieszymy zbytnio z tymi modułami??? Kiedy będziemy mieć rozkład treści na poszczególne klasy, w miarę dokładny, to - moim zdaniem -te moduły zrobią się same. Mając dokładnie i szczegółowo rozpisane treści oraz uporządkowane w kolejności, w jakiej chcemy je realizować, wystarczy je przedzielić na moduły. Nie wiem też czy musimy narzucać sobie i innym ile lekcji ma mieścić się w jednym module. Dlaczego moduły nie mogłyby mieć tyle lekcji, ile potrzeba na daną część materiału, czasem 3 lekcje, czasem pięć a czasem jeszcze inną ilość? Myślę, że sztuczne tworzenie modułów na siłę, żeby miały identyczną "objętość" nie zawsze wyjdzie na dobre.--Elab 10:28, 6 lip 2007 (CEST)


W zeszłym tygodniu odbył się w Warszawie wyjątkowy zjazd Polskiego Towarzystwa Matematycznego i Amerykańskiego Towarzystwa Matematycznego. Na sesji dydaktycznej bardzo ważnym tematem była sprawa kontekstualizacji treści czysto matematycznych. W dyskusji podkreślano, że niektóre pojęcia matematyczne nie powinny być wprowadzane bez swojego rodowodu, najczęściej związanego z fizyką, a więc na przykład pochodna musi być powiązana z prędkością, a na przykład procenty z finansami. Przypomniany został też wkład szkoły holenderskiej w budowanie matematyki czystej z jej kontekstów i termin matematyki realistycznej. W szczególności przypomniane zostało wystąpienie na spotkaniu projektu "Teacher researcher" Holendra Harriego Broekmana, który zwrócił uwagę na niemożność przetłumaczenia tego terminu na angielski. Holenderski termin obejmuje również przykłady typu: "na rozstaju dróg spotykasz dwóch identycznie wyglądających braci bliźniaków, z których jeden zawsze kłamie, a drugi zawsze mówi prawdę itd." To oczywiście nie jest sytuacja realistyczna w tłumaczeniu na nasze, a w holenderskim znaczeniu jest, bo łatwo można to sobie wyobrazić, chociaż jest bajeczne. Tak więc matematyka realistyczna może po polsku powinna zmienić nazwę na matematykę wyobrażeniową? TG 12:22, 6 sie 2007 (CEST)

(AD CO MASZ ZAPAMIETAC) A może dobrze byłoby wyrzucić to na koniec książki- tak jak robi się z indeksem haseł, może to także być uporządkowane według modułów ale daje szansę na stworzenie takiego wykazu ważnych wiadomości z całego podręcznika.--Elab 20:14, 2 lip 2007 (CEST)

To też jest dobry pomysł, ale taka "ściąga" po stosunkowo niedużej spójnej partii materiału byłaby sprawdzianem dla ucznia, czy rzeczywiście dobrze zsyntetyzował ten kawałek. Jeśli już jest na poziomie dobrej syntezy, to uzyska poczucie sukcesu, jeśli synteza mu się nie klei, to przynajmniej będzie wiedział, co ma umieć "na blachę". Może więc obie rzeczy? Na pewno taką ściągę całościową można dać w internecie. Może dobrze by było dać ją w trzeciej klasie przed testem państwowym?TG 22:20, 24 sie 2007 (CEST)