Dyskusja_lektury: Dyskusja lektury:Mickiewicz/Sonety/Stepy akermańskie

Edytuj
Zobacz komentowaną stronę              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

biblio: Dubiecki Gubrynowicz

Różnice z wydaniem, na którym się opieramy: wers 7: w oryg. „zdala”, u nas „z dala”; wers 9: w oryginale „żórawie”, u nas „żurawie”; wers 10: w oryg. „Którychby”, u nas „Których by”. Ponadto ciekawostki: wers 7: po znaku zapytania w jest mała litera; wers 13: e pochyłe.--Clau 14:00, 19 sie 2008 (CEST)

Tymaczasowo wkładam tutaj otagowane (ale nie bardzo semantycznie, z racji braku odpowiednich tagów) różne wrianty utworu:

<naglowek_rozdzial>WARIANTY<cite_reference_link></naglowek_rozdzial>


<naglowek_podrozdzial>Redakcja pierwsza</naglowek_podrozdzial>


<strofa>Poznałem stepowego podróż oceanu:/ <begin id='b1205671160609' /><motyw id='m1205671160609'>Natura</motyw>(Kiedy wóz mój)<cite_reference_link> nurtami zielonemi brodzi,/ (Śród szumnej)/ Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi/ Widać gdzie niegdzie krasne ostrowy burzanu./ Noc mię zaszła w obszarach niezmiernego łanu/<end id='e1205671160609' /> <begin id='b1205671209796' /><motyw id='m1205671209796'>Gwiazda, Rzeka, Światło </motyw>Patrzę w niebo, gwiazd szukam (przewodni) dla kierunku łodzi:/ Tam zdala błyszczy niebo, jakaś gwiazda wchodzi,/ To błyszczy Dniestr, to wschodzą lampy Akermanu.<end id='e1205671209796' />/ W głuchem milczeniu nocy słychać lot powolny/ Dzikich gęsiorów, drżących przebudzić sokoła,/ (Słychać, co swej kochance szepce konik polny)/ I co kochance w ucho szepce konik polny,/ I gdzie wąż śliską piersią (ob) dotyka się zioła./ (Ja drzemię w)/ <begin id='b1205671383343' /><motyw id='m1205671383343'>Marzenie, Melancholia, Sen</motyw>Jak lubo drzemać, patrzyć i słuchać dokoła,/ (Rozkosz snu i czuwania zarazem czuć zdolny)/ (Wpół senny, wpół na jawie czuć i marzyć zdolny)/ Senny i czujny razem, czuć i marzyć zdolny,/<end id='e1205671383343' /> (Stójmy, jak cicho! słychać ciągnące żórawic,/ Których by nie dojrzały źrenice sokoła,/ Słyszę (gdzie się) kędy się motylek kołysa na trawie/ (Lub wąż s)/ I gdzie wąż śliskiem licem pocałuje zioła.../ W takiej ciszy, tak ucho natężam ciekawie,/ Że słyszałbym głos z Litwy... jedźmy, nikt nie woła).</strofa>



<naglowek_podrozdzial>Redakcja druga</naglowek_podrozdzial>


<strofa>Okrążyły mię stepy na kształt oceanu,/ <begin id='b1205671434265' /><motyw id='m1205671434265'>Natura</motyw>Pocztowa łódź nurtami zielonemi brodzi,/ Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,/ Mijam zatoki zboża i wyspy burzanu.<end id='e1205671434265' /></strofa>


<strofa>Już mrok zapada; nigdzie drogi ni kurhanu./ <begin id='b1205671489890' /><motyw id='m1205671489890'>Gwiazda, Rzeka </motyw>Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi,/ Tam zdała błyszczy obłok, jakaś gwiazda wschodzi,/ To błyszczał Dniestr, to weszła lampa Akermanu.<end id='e1205671489890' /></strofa>


<strofa>Stójmy! jak cicho! słyszę ciągnące żórawie,/ Których by nie dojrzała źrenica sokoła,/ Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,/ Kędy wąż śliskiem licem pocałował zioła;/ W takiej ciszy, tak ucho natężam ciekawie,/ Ze słyszałbym głos Litwy --- jedźmy, nikt nie woła.</strofa>

--Olga 16:12, 30 sie 2008 (CEST)