Dyskusja_lektury: Dyskusja lektury:Mickiewicz/Sonety/Góra Kikineis

Edytuj
Zobacz komentowaną stronę              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

Ciekawostki: wers 7: w „jej” e pochyłe; wers 8: w „jej” e pochyłe.


Różnice z wydaniem, na którym się opieramy: wers 1: w oryg. jest „Spójrzyj”, u nas „Spojrzyj”.--Clau 16:17, 19 sie 2008 (CEST)


Tymaczasowo wkładam tutaj otagowane (ale nie bardzo semantycznie, z racji braku odpowiednich tagów) różne wrianty utworu:

<naglowek_rozdzial>Redakcja pierwsza<cite_reference_link>:</naglowek_rozdzial>


<strofa>Stąd jadłowcem najwyższe zdadzą się topole,/ Koń, co tam bieży, zda się drobniejszy od szczura,/ Tam orzeł, gdy najszerzej roztoczy swe pióra,/ Zdaje się być komarem. Przez sine wód pole/ Jedzie wyspa ogromna jak tęczy półkole,/ Myślałbyś, że piorunem zabity Ptak--Góra/ Rozpiął skrzydła masztowe, wiesz, co to jest? chmura!/ Gdzież jesteśmy, gdy chmury szukamy na dole?/ (Owa niebieska otchłań)<cite_reference_link>/ Ów niezmierny sklep niebios leżący na dole,/ To jest morze! śród fali zda się, że ptak góra/ Piorunem zastrzelony, swe masztowe pióra/ Roztoczył kręgiem szerszym, niż tęczy półkole/ I wyspą śniegu nakrył sklniące się wód pole!/ Ta wyspa (tak pozioma) ku nam płynie, wiesz, co to jest? chmura!/ (Od jej stóp na pół świata pada noc ponura)/ (Jej pierś na czuby dachu a my na jej czole)/ (Jej ramię góra dosięga,)/ (Jej pierś na szczyt skał wierzchu na)/ (okrywa skały a my na jej czole)/ Od jej piersi ku morzu spada noc ponura./ Czy widzisz tę ognistą wstęgę na jej czole?/ (Słyszysz huk)/ To jest piorun; lecz stójmy, otchłanie pod nogą.</strofa>


<naglowek_rozdzial>Redakcja druga:</naglowek_rozdzial>

<naglowek_podrozdzial>Kikineis droga nad przepaścią</naglowek_podrozdzial>

<srodtytul>Pielgrzym i murza</srodtytul>


<strofa>P. Siność błyszczy pomiędzy wąwozów roztwory.../ M. To (morze) jest morze. P. po wodzie krążą śnieżne plamy.../ M. To (są chmury) obłoki, na które z wierzchu poglądamy./ P. A (nich) owe mchy na brzegu? M. mchy? (powiedz jawory.)/ P. Gruz nam (dro) ścieżkę zawalił... M. Tu stały chutory/ Burza je w głąb strąciła; jeszcze sterczą z jamy/ Końce drzew zasypanych, meczetów odłamy,/ A wkoło nich latają, myślisz, że komary?/ To są orły!; lecz stójmy, otchłanie przed nogą,/ Odjedźmy. Ja (wraz sad) wnet skaczę w całym konia pędzie/ Ty z ukróconym cuglem, z gotową ostrogą,/ Gdy zniknę z oczu, patrzaj tam, na skał krawędzie!/ Jeżeli błyśnie pióro: to mój zawój będzie;/ Jeśli nie! już ludziom nie jechać tą drogą.</strofa>

--Olga 16:37, 30 sie 2008 (CEST)