Dyskusja_lektury: Jak edytować lektury

Edytuj
Zobacz komentowaną stronę              Archiwum wersji (wszystkie edycje)

Skopiowano ze stron roboczych projektu Wolne Podręczniki

Podczas redakcji lektur szkolnych natknęłam się na jeden problem, który jak mi się wydaje wymaga wyjaśnienia, a całe zagadnienie - uzgodnienia. Chodzi o objaśnianie w przypisach redaktorskich słów niezrozumiałych pochodzących z języka obcego. Oczywiście trzeba podać z jakiego języka słowa zostały zapożyczone. Jak to zaznaczyć? Jeżeli słowa pochodzą z języka francuskiego pojawia się i skrót franc., i skrót fr. To samo dotyczy języka włoskiego: czy za obowiązujące przyjmujemy wł., czy włos. W obu przypadkach, w różnych lekturach pojawiają się oba warianty.
Takich problemów ze skrótami jest więcej. Tutaj przedstawiłam tylko dwa. Zagadnienie to wydaje mi się dość istotne. Powinniśmy opracować listę skrótów, których używamy, tak aby uzyskać pewien standard dla naszych przypisów.
--Marysiabailey 17:39, 5 lut 2008 (CET)

Dgalecki 22:42, 10 mar 2009 (CET)


Uwagi do zaleceń --Dgalecki 22:03, 10 mar 2009 (CET)

Półpauzy =

1.

(wyjątek stanowią odnośniki biblijne, w których przedziały pomiędzy wersami różnych rozdziałów oznaczone są za pomocą półpauzy otoczonej spacjami, np. Pnp 1:5 -- 2:7)

(zalecenie wspomniane kilka razy w różnych kontekstach): zalecam wywalenie tego -- to zupełnie zbędne komplikowanie. Nie ma sensu odróżniać tej sytuacji od sytuacji z przedziałami zapisanymi słownie (a w ich przypadku zaleca się zapis bez spacji).

Sęk w tym, że w obu przypadkach ostatecznie spacje powinny się pojawić -- tyle że krótkie spacje o stałej szerokości. Wstawianie ich to zadanie dla oprogramowania przetwarzającego. Można przyjąć, że powyższe przypadki powinny być traktowane przez interpretera tak samo.

2. Jeśli zalecamy pis. z dywizem w kontekście odwołań biblijnych ("węższych"):

wyjątek stanowią odnośniki biblijne, w których przedziały wersowe zapisujemy za pomocą dywizu bez spacji, np. Pnp 1:5-7

to konsekwentnie powinniśmy zalecać ją we wszystkich kontekstach "węższych" (np. 1976-78). Trzeba by wtedy wprowadzić formalnie dystynkcję węższe (dopełniające) -- szersze, precyzyjnie opisać zasady postępowania w różnych rodzajach przypadków. To nadmierne komplikowanie, które stanowi stratę czasu dla korektorów i prowadzić będzie z pewnością do licznych błędów przez nich popełnianych.

Rzecz bardziej zasadnicza: to, jakim znakiem (dywiz? półpauza?) ma być oznaczony przedział, to także kwestia z poziomu przetwarzania (podobnie jak to, czy znak ten ma być otoczonym jakimiś odstępami, a jeśli tak, to jakimi). Odpowiedź zależy w nietrywialny sposób od doboru fontu. Dlatego pojawienie się znaku "--" należałby traktować nawet nie jako symboliczne kodowanie konkretnego znaku pisma, ale jako skrót wyrażenia XML sygnalizującego wystąpienie przedziału w ogóle (powinny być tam tagi <przedzial>). Tak więc w sytuacji idealnej powinny być po prostu dwa znaczniki: <przedzial_waski> i <przedzial_szeroki>. Na razie lepiej spójnie oznaczać przedziały w ogóle niż wyodrębniać przypadki "wąskich" przedziałów (zwłaszcza jeśli robi się to wybiórczo, jak teraz). A skądinąd sądzę: nie bez trudu, ale da się wycisnąć z oprogramowania przetwarzającego to, by w różnych kontekstach traktowało przedziały odpowiednio subtelnie przy takim jednakowym, symbolicznym sposobie zapisu, jak w propozycji poniżej. Inna rzecz to to, czy kiedykolwiek jakikolwiek interpreter osiągnie taki stopień zaawansowania, że warto będzie zająć się akurat tak marginalną sprawą.

Wg mnie póki co szkoda w ogóle czasu na zabawy w takie drobiazgi na obecnym etapie zaawansowania technologicznego.

Wniosek: wszelkie przedziały z "--"; wyrzucić wyjątek: Pnp 1:5-7 (odniesienie do tego typu przypadków pojawia się w tekście kilka razy).

3. Listę przykładów relacji "od… do…" należy uzupełnić dla jasności takim przypadkiem mieszanym słowno-liczbowym:

sierpień 2000 -- lipiec 2001

(nie z: "---"). Bez spacji to akurat wyglądałoby póki co fatalnie, niech więc sobie będą (ważne, że da się takie przypadki znaleźć automatem, gdyby tu była pauza, nie byłoby to możliwe).

4. Tu się nie zgadzam:

podając miejsce opublikowania książki, np. Warszawa--Kraków.

Zresztą to w ogóle nie jest wyrażenie "od… do…".
Zalecałbym użycie dywizu.

Cudzysłowy

1.

cudzysłowy ostrokątne niemieckie (»a«):

  • wyróżniamy nimi tytuły czasopism, np. »Tygodnik Powszechny«, »Słowo Polskie«, »Życie Warszawy«.

Wydawać by się mogło, że to konwencja sensowna, bo semantycznie ujednoznaczniająca. Tyle że w istocie jest na odwrót: wystarczy wziąć pod uwagę cytaty:

„Stwierdził, że »Tygodnik Powszechny«!”.

Jedyną funkcja tego typu cudzysłowu powinno być oznaczenie cytatów 2. stopnia.
Wniosek. Zasadniczo pis. z cudzysłowami podstawowymi: „Tygodnik Powszechny” itd.

Problem z tytułami periodyków oczywiście pozostaje, ale to problem zupełnie marginalny (w cytatach powinny być raczej wyróżniane kursywą, można ew. określić, jak to implementować).

2.

cudzysłowy ostrokątne francuskie («a») służą niekiedy wyodrębnianiu partii dialogowych i przytoczeń w utworach poetyckich

Chodzi o to, że nie zawsze -- nie jest to zalecenie ujednolicania. Bo dla takowego nie byłoby praktycznego uzasadnienia. Trzeba więc chyba dodać: w tym przypadku zostawiamy, jak jest.
Olga 14:45, 11 mar 2009 (CET)
Darku, bardzo cenne uwagi. Proponowane przez Ciebie zmiany i uzupełnienia już zostały wprowadzone do opisu zasad interpunkcyjnych. Dziękuję. Podział na przedziały wąskie i szerokie to jednak przyszłość, ale warto mieć tego świadomość.